Wieprzowina podbija już Amerykę. Wołowina czeka w kolejce
wieprzowina_usa.jpg
Unijna wieprzowina w USA jest uznawana za produkt wysokiej jakości. Foto_PAP/Tomasz Waszczuk
Ponad 2 mln euro dostała Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego z Komisji Europejskiej na promocję wieprzowiny i wołowiny na rynki Stanów Zjednoczonych i Kanady – poinformowała Agnieszka Różańska, dyrektor UPEMI.
UPEMI dostała unijne dofinansowanie pod koniec 2017 r. jako jedyna organizacja z Polski bowiem jej projekt został wysoko oceniony przez trzech niezależnych ekspertów. Jego realizację będzie nadzorował Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Obecnie UPEMI przygotowuje umowę do podpisania z KOWR, a sama kampania może ruszyć za kilka tygodni i będzie trwała dwa lata.
Dyrektor wyjaśniła, że polska wieprzowina jest promowana na amerykańskim rynku od kilku lat. Teraz kampania będzie rozszerzona także na Kanadę i polegała w niektórych przypadkach na udziale w targach, ale głównie opierała się na kontaktach biznesowych.
Zaplanowane są też konferencje, indywidualne spotkania, wizyty w zakładach i punktach sprzedaży, spotkania z dystrybutorami i importerami.
Według Różańskiej rynek amerykański jest bardzo perspektywiczny dla eksportu mięsa z Polski. Obecnie nasz kraj jest drugim co do wielkości dostawcą mięsa z UE po Danii. Eksport polskiej wieprzowiny cały czas rośnie.
Ten gatunek unijnego mięsa uznawany jest w USA za produkt wysokiej jakości.
– UE jest drugim co do wielkości, po Chinach, producentem wieprzowiny na świecie i ma nadwyżki tego mięsa, a więc kondycja branży mięsnej zależy od możliwości eksportowych – tłumaczyła ekspertka.
Podkreśliła, że Stany Zjednoczone są także zainteresowane importem wołowiny z Polski, ale na razie nie ma stosownych uzgodnień weterynaryjnych. – Jest to tylko kwestia czasu, kiedy Polska będzie mogła eksportować do USA – zaznaczyła.
Od dwóch lat realizowana jest w Unia Europejska nowa polityka promocji żywności.
Na ten cel jest coraz więcej środków, ale są one trudniej dostępne, bo konkurują o nie projekty ze wszystkich krajów Wspólnoty (wcześniej pieniądze przeznaczane były na kraj).
Projekty są przesyłane do KE od kwietnia danego roku, po czym analizowane przez ekspertów i w październiku ogłaszane są wyniki.
Preferowane są projekty obejmujące kilka firm lub krajów (tzw. multi) promujące produkty wysokiej jakości na rynki krajów trzecich. W każdym roku określane są priorytety i budżety dla nich.
Podstawową zmianą w stosunku do poprzedniej polityki promocyjnej UE jest sposób finansowania. Dofinansowanie projektu jest na poziomie 70-80 proc., reszta to wkład własny firmy (poprzednio część środków mogła pochodzić z dotacji budżetowej). Wydatki na promocje zwracane są przez Komisję raz w roku, (wcześniej co kwartał), co jest sporym ograniczeniem dla wielu firm – uważa dyrektor.
Podkreśliła, że każdy projekt niezależnie czy uzyskał dofinansowanie czy nie, uzyskuje raport końcowy, w którym wskazywane są słabe strony, co pozwala na jego poprawę i złożenie w następnym roku. W 2017 r. w drugim naborze wniosków kraje UE złożyły 189 projektów, najwięcej z Włoch i Grecji, z Polski wpłynęło 8.
Komisja Europejska ogłosiła już budżet na promocję na 2018 r. Zwiększył się w stosunku do ubiegłego roku o 46 mln euro do 179 mln euro. KE główny nacisk kładzie na współfinansowanie kampanii, mających na celu informowanie konsumentów o unijnych systemach jakości. Najwięcej środków trafi na programy proste skierowane na rynki pozaunijne.
