Copy LinkXFacebookShare

Śruta rzepakowa nadzieją na polskie białko

Polska jest krajem, który eksportuje tanie białko a importuje drogie. Mamy ogromne możliwości związane z wykorzystaniem w żywieniu zwierząt śruty rzepakowej. Ciągle jednak nie potrafimy, bądź nie chcemy ich wykorzystać. Dlaczego tak się dzieje?

Krajowe białko paszowe i możliwości jego wykorzystania w żywieniu zwierząt gospodarskich były głównym tematem I ogólnopolskiej konferencji na temat śruty rzepakowej pt. Śruta rzepakowa jak realna alternatywa dla importu soi. Możliwości zwiększenia wykorzystania pasz rzepakowych w produkcji mleka, bydła mięsnego i trzody chlewnej. Odbyła się ona 28 listopada w Przysieku w woj. kujawsko-pomorskim.

– Jest wielki spór na temat co ma być źródłem białka paszowego w Polsce. Wmówiono nam wszystkim, że śruta sojowa jest niezastąpiona. Że nie ma dla niej alternatywy. To nieprawda – mówił podczas swojego wystąpienia Jan Krzysztof Ardanowski, poseł na Sejm RP.

Uczestnicy konferencji podkreślali również, że kraje europejskie w tym głównie Francja, już teraz odchodzą od importu soi i starają się produkować białko przeznaczone na potrzeby paszowe we własnym zakresie.

– W Polsce uprawia się około 900 tys. ha rzepaku na areale 90-100 tys. hektarów należących głównie do gospodarstw towarowych. Średnia planacja liczy około 10 ha. Nie był to dobry rok dla tej rośliny. W przeważającej części kraju plony były o 1-2 tony mniejsze od spodziewanych. Prawdopodobnie zebraliśmy 2,6-2,7 mln ton rzepaku – mówił Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

Produkty GMO, zdaniem Juliusza Młodeckiego to nie jest diabeł którym należy straszyć, ale w obecnych realiach nie są one dobrze przyjmowane przez konsumentów.

– Musimy to wykorzystać. Najbardziej stabilnym źródłem białka nonGMO jest śruta rzepakowa. W Polsce mamy jej około 1,8 mln ton. Zawiera ona 34 proc. białka. Trwa batalia, żebyśmy umieli ją zagospodarować a nie w zdecydowanej większości sprzedawać za granicę – podkreślał Młodecki.

Rzepak, zdaniem prof. Iwony Bartkowiak-Brody z Zakładu Genetyki i Hodowli Roślin Oleistych Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, powinien być rozpatrywany już nie tylko jako roślina oleista, ale także jako roślina białkowa.

Czy śruta rzepakowa i makuch rzepakowy mogą być alternatywą dla śruty sojowej? Jaki te pasze mogą mieć potencjał w udziale w krajowym bilansie paszowym?

– Całość śruty rzepakowej da się skarmić w naszym kraju. W ogóle nie musimy jej eksportować. I to byłby nasz największy sukces. A to oznacza, że o 500-600 tys. ton zwiększamy zużycie krajowego białka czyli eliminujemy jakieś 350-400 tys. ton importowanej śruty sojowej – odpowiadał na to pytanie Radosław Stasiuk z Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju.

Śruta rzepakowa zdaniem Jerzego Wierzbickiego, prezesa Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego oraz dra inż. Zbigniewa Lacha z Ośrodka Hodowli Zarodowej w Osięcinach jest w żywieniu bydła alternatywą dla soi, którą możemy zastąpić w 100 procentach.

Śruta rzepakowa może być także z powodzeniem wykorzystywana w żywieniu trzody chlewnej. W tym przypadku jej ilość w dawce ogranicza wysoki poziom włókna. Ponadto należy do niej dodać inne pasze białkowe aby uzupełnić ją o niezbędne aminokwasy. Można to wszystko zrobić bez dodatku śruty sojowej a jedynie w oparciu o krajowe białko.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Bydło rzeźne, ceny, notowania w skupie
Hodowla

Wzrost cen bydła rzeźnego wyhamował