Copy LinkXFacebookShare

Produkcja wieprzowiny przestaje się opłacać. Drób i wołowina mają się dobrze

Rośnie produkcja wieprzowiny w Polsce, ale ceny są na granicy lub poniżej poziomu opłacalności. Coraz lepsze natomiast są perspektywy przed rodzimym drobiem i wołowiną. Rośnie krajowa konsumpcja i eksport.

– Jesteśmy absolutnie liderem w produkcji i eksporcie mięsa drobiowego. To się bardzo dynamicznie rozwija i z roku na rok są wzrosty produkcji, eksportu i cena jest w miarę stabilna, co pozwala drobiarzom i przetwórcom działać na rynku – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Witold Choiński, prezes Zarządu Związku Polskie Mięso.

Polska jest liderem produkcji drobiu w Europie. Według danych Komisji Europejskiej wytwórczość w 2017 roku sięgnęła 3,1 mln ton, czyli niemal dwukrotnie więcej niż np. w Niemczech. W tym roku produkcja może wzrosnąć o kolejne 7 proc.

Rekordowe jest też spożycie tego mięsa. Z danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że statystyczny Polak konsumuje rocznie ok. 30 kg.

– Gorzej wygląda sytuacja w obszarze produkcji wieprzowiny. Ceny są dla producentów na granicy opłacalności, albo nawet poniżej. Wynika to z różnych czynników – nadprodukcji w Europie i na świecie oraz przede wszystkim z tego, że mamy ograniczenia w eksporcie, jeśli chodzi o ASF – ocenia ekspert.

Według danych MRiRW w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2018 roku eksport wieprzowiny z Polski wyniósł 367 tys. ton (+3,3 proc. r/r.), a import wzrósł o blisko 8 proc. do 562 tys. ton. Tym samym deficyt w handlu wieprzowiną pogłębił się o 18 proc. w skali roku.

[WIDEO] Mówi Witold Choiński, prezes związku Polskie Mięso



Ze względu na wzrost produkcji u największych producentów tego mięsa, a jednocześnie na ograniczenie wywozu związanego z występowaniem ASF w Polsce eksport jest utrudniony. Nasz rynek zalewa ponadto wieprzowina z innych krajów UE, przede wszystkim Belgii.

– Import wynika m.in. z tego, że potrzebujemy dużej partii wyrównanego surowca czy elementów pewnych, których polscy producenci nie są w stanie zapewnić w takich ilościach. To wynika z technologii produkcji, z odpowiednich produktów, których rynek potrzebuje, i wielu innych czynników – tłumaczy prezes Związku Polskie Mięso.

Gorszą sytuacją na rynku wieprzowiny producentom mięsa może zrekompensować rosnące spożycie i eksport wołowiny. Z prognozy IERiGŻ-PIB wynika, że w 2018 roku produkcja żywca wołowego w kraju może być o około 5 proc. większa niż w 2017 r. i wynieść ok. 1,1 mln ton.

Polska w 2017 roku była trzecim eksporterem wołowiny we Wspólnocie – po Hiszpanii i Irlandii. Odbiorcami są przede wszystkim kraje UE, ale rośnie sprzedaż do krajów azjatyckich.

– Rynek wołowiny jest jednym z bardziej stabilnych w ostatnich latach. Coraz większy udział w eksporcie stanowią również mięsa halal i mięso koszer, co pozwala dosyć optymistycznie patrzeć zarówno producentom, jak i przetwórcom na rynku mięsa wołowego – ocenia na koniec Witold Choiński.
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR