Copy LinkXFacebookShare

Roboty w oborze pomagają mu w codziennej pracy

Hodowca zainwestował w dwa roboty udojowe, urządzenie do czyszczenia podłogi szczelinowej i podgarniania paszy. Teraz ma więcej czasu, który może poświecić na inne zajęcia. 
 
Patryk Chojnicki wraz z żoną Katarzyną i ojcem Marianem wspólnie prowadzą gospodarstwo rolne położone z miejscowości Makówiec w woj. kujawsko-pomorskim.
 
Rolnicy w 1997 r. wybudowali nową oborę wolnostanowiskową na głębokiej ściółce przeznaczoną dla 40 krów. Wówczas ich dój odbywał się na hali typu rybia ość z pięcioma stanowiskami. 
 
Po dwóch latach, z uwagi na rosnącą liczbę krów, hodowcy musieli powiększyć halę udojową, a w 2012 r. rozbudowali oborę i wyposażyli ją w podłogę szczelinową. Zmodernizowany budynek został przeznaczony dla 120 krów.  
 
Obecnie w gospodarstwie znajdują się 103 krowy i łącznie 220 sztuk bydła. Do sierpnia 2020 r. dojem krów zajmowały się trzy osoby. 
 
Hodowca z uwagi na brak rąk do pracy postanowił zainwestować w roboty. W listopadzie 2019 r. podpisał umowę na zakup dwóch robotów udojowych, robota do podgarniania paszy i zgarniania odchodów, a także na zakup nowej chłodni mleka i agregatu prądotwórczego. 
 
W grudniu 2019 r. rozpoczął on rozbudowę obory, a wszystkie prace trwały 8 miesięcy. Aktualnie w doju jest 95 krów, a docelowo jeden robot może obsłużyć do 60 zwierząt, a więc nie ma on jeszcze pełnej obsady.
 
Zwierzęta podczas doju dostają granulowaną paszę treściwa, a krowy do 100 dnia laktacji preparat składający się z mieszanki glikolu i gliceryny, który ma ograniczyć ujemny bilans energii w pierwszym okresie laktacji. 
 
Krowy są żywione dawką w skład której wchodzi kiszonka z kukurydzy, sianokiszonka, kiszonka ze zbóż, a także pasza treściwa z własnej produkcji zawierająca śrutę zbożową, sojową i rzepakową oraz dodatek premiksu mineralno-witaminowego. 
 
Dawka jest przygotowywana w wozie paszowym i zadawana raz dziennie w godzinach popołudniowych. Jest ona ustawiona na wydajność 26 litrów mleka. Krowy o wyższym potencjale produkcyjnym dostają dodatkową paszę podczas doju zgodnie z tabelą żywieniową. 
 
Patryk Chojnicki jest zadowolony z inwestycji, która ograniczyła nakład pracy fizycznej. Jednak jak przyznaje, system ten wymaga ciągłej analizy danych. Jego zdaniem warto również zwrócić uwagę na stabilność prądu. 
 
– Nasze gospodarstwo znajduje się na końcu linii elektrycznej i dlatego mamy duży problem ze spadkiem napięcia. Roboty są bardzo czułe na takie zmiany. Często zdarzało się, że podczas doju załączał się kompresor, który powodował, że roboty wyłączały się i wypuszczały krowy. Takie sytuacje powodowały nie tylko spadek mleka, ale również wzrost liczby zapaleń wymienia – mówił Patryk Chojnicki. 
 
Zwiększenie napięcia w linii elektrycznej częściowo rozwiązało ten problem. Obecnie trwa modernizacja sieci przesyłu prądu.
 
Gospodarz z Makówca w najbliższych planach chce utwardzić plac manewrowy, a także wybudować wiatę, pod którą będą utrzymywane cielęta.
 
– Jak na razie nie chcę powiększać stada podstawowego krów, bo wiązało by się to z zakupem kolejnego robota, na którego nie mam miejsca w budynku. Jeżeli już zdecyduję się na taki krok to wybuduję nową oborę – podsumował Patryk Chojnicki.
 
Więcej informacji dotyczących hodowli Patryka Chojnickiego znajdziesz w kolejnym magazynie "Hoduj z Głową Bydło" nr 1/2021 r. ZAPRENUMERUJ
 
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR