Copy LinkXFacebookShare

Producenci mleka przeżyli huśtawkę nastrojów

Hodowcy bydła i producenci mleka przeżyli w ubiegłym roku prawdziwą huśtawkę nastrojów. Od marca do lipca ceny skupu mleka szybko malały, później z jeszcze większą dynamiką zaczęły rosnąć.

– Myślę, że 2020 rok zaskoczył wszystkich. Nikt z nas nie spodziewał się, że nagle pojawi się pandemia koronawirusa i wywróci nasz świat do góry nogami – mówiła Dorota Śmigielska, analityk rynku mleka Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka podczas debaty dotyczącej generowania zysku w chowie i hodowli bydła, trzody chlewnej oraz drobiu.

Debata odbyła się 3 marca w ramach Europejskiego Kongresu Menadżerów Agrobiznesu.

Wstrzymany eksport wywołał niepokój

Największy niepokój wśród hodowców pojawił się wówczas, gdy do Polski dotarły informacje, że występują utrudnienia w eksporcie produktów mleczarskich.

– Dowiadywaliśmy się, że np. kontenery z naszymi produktami czekają w portach w Chinach i nie można ich rozładować. A przecież wiemy, że musimy wyeksportować ponad 30% naszej produkcji, ponieważ polski wskaźnik samowystarczalności wynosi około 130% – mówiła Dorota Śmigielska.

Dużym zagrożeniem dla branży mleczarskiej, podobnie jak dla mięsnej, były również informacje o zamknięciu sektora HoReCa. Ponadto lokalnie niektóre mleczarnie ograniczały skup mleka.

– Po trudnym pierwszym kwartale ubiegłego roku teraz mogę powiedzieć, że cały 2020 r. nie był zły dla hodowców bydła i producentów mleka. Cena mleka od lipca zaczęła dynamicznie rosnąć i wszystko zaczęło wracać do równowagi  – mówiła Dorota Śmigielska.

Cena mleka w grudniu wyniosła średnio 1,52 złotych za litr. W całym 2020 roku było to 1,37 zł za litr.

– Oczywiście możemy powiedzieć, że miniony rok mógł być lepszy, ale branża pokazała że jest silna i radzi sobie nawet z tak dużymi problemami – mówiła Dorota Śmigielska.

Najgorsze już za nami?

Wtórował jej Artur Markowski z ING Banku Śląskiego S.A.

– Z punktu widzenia podmiotu finansującego to jest dobry moment, żeby podzielić się informacją jak oceniamy ubiegły rok. Paradoksalnie jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni wynikami, które raportowały i wciąż raportują firmy rolne za 2020 rok – mówił Markowski.

W marcu 2020 r. stanęliśmy w obliczu dużej niepewności. Nikt nie wiedział, jak sytuacja potoczy się dalej.

– Stało się naprawdę coś fenomenalnego, ponieważ wiele firm z branży rolnej zaczęło sobie wzajemnie pomagać. Poprawiła się płynność finansowa przedsiębiorstw, a z biegiem czasu pojawiła się również rentowność. Ona różnie się kształtowała w zależności od tego, jakich branż dotyczyła – mówił Markowski.

Przedstawiciel ING Banku Śląskiego S.A. podkreślił, że firmy które miały planowane wydatki inwestycyjne, kontynuowały je.

– Zgadzamy się, że to nie jest koniec niepewności którą wciąż obserwujemy ale wydaje mi się, że najgorsze już jest za nami – podsumował Markowski.

Debata odbyła się na zakończenie pierwszego dnia Europejskiego Kongresu Menadżerów Agrobiznesu.

 

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!