Copy LinkXFacebookShare

Koronawirus zamyka ubojnie. Wołowina może sporo podrożeć

Zachorowania na Covid-19 powodują straty w kanadyjskim przemyśle mięsnym. Zakład, w którym przetwarzana jest jedna trzecia wołowiny trafiającej do sklepów, został czasowo zamknięty. Mieszkańcy mogą spodziewać się wzrostu cen.

Ubojnia firmy Cargill Inc. w High River w południowej części Alberty została czasowo zamknięta, gdy zmarła jedna osoba, a zachorowało 515 z 2 tys. pracowników.


Jak opisywały media, już 10 dni temu związki zawodowe działające w tym zakładzie alarmowały media, że chorych na Covid-19 jest 38 osób, a w firmie nie są przestrzegane zasady bezpieczeństwa, takie jak zachowywanie odległości między pracownikami.

Publiczny nadawca CBC podał, że inspektor weterynaryjny przeprowadził inspekcję zdalnie – pracownik Cargill przeszedł po zakładzie z telefonem z włączoną kamerą, podczas gdy inspektor oglądał transmisję na ekranie komputera.

Ministerstwo pracy Alberty twierdzi, że w tej procedurze nie było nic nadzwyczajnego, a pracownikowi z kamerą towarzyszył przedstawiciel związków zawodowych. Niemniej związki domagają się niezależnego dochodzenia, a zakład został czasowo zamknięty.

Naheed Nenshi, burmistrz Calgary Naheed Nenshi powiedział, że większość z tych, którzy zachorowali w zakładach, to mieszkańcy Calgary, a liczba osób zakażonych wśród pracowników, ich rodzin i znajomych może już sięgać 800, czyli jednej trzeciej wszystkich przypadków zakażenia koronawirusem w Albercie.


Dzień po zamknięciu zakładów w High River media podały, że w jednym z największych w Kanadzie zakładów pakowania mięsa, JBS w Brooks w Albercie, zachorowało 67 osób. Zakład ograniczył pracę do jednej zmiany. Choć JBS zwiększyło wynagrodzenia, to wiele osób, bojąc się zakażenia, nie przychodzi do pracy.

Zakłady Cargill i JBS przetwarzają łącznie ok. 70 proc. mięsa wołowego, które podlega inspekcji kanadyjskich federalnych inspektorów weterynaryjnych. Premier Kanady Justin Trudeau zapowiedział monitorowanie sytuacji.

228 tys. osób w Kanadzie pracuje w sektorze powiązanym z hodowlą bydła rzeźnego. Według szacunków w zależności od sytuacji na rynku, branża może stracić do 500 mln dol. kanadyjskich do końca czerwca, z tego względu, że zwierzęta nie są sprzedawane do rzeźni, a to oznacza dla hodowców spadek uzyskiwanych cen.

W rzeźni zamkniętego zakładu Cargill dokonywano codziennie uboju ok 4,5 tys. zwierząt. Przedstawiciele branży już mówią o 30 proc. spadku cen płaconym hodowcom. Zapewniali, że w razie potrzeby będzie ograniczany eksport.

55 proc. mięsa wołowego, pochodzącego z kanadyjskich rzeźni, trafia na rynek krajowy, a z 56 krajów importerów kanadyjskiej wołowiny największym odbiorcą jest rynek amerykański.
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?