Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy bydła mlecznego szukają oszczędności

Hodowcy bydła mlecznego nie mają wpływu na cenę mleka, dlatego szukają oszczędności u siebie. Największy koszt stanowi żywienie, dlatego często w momentach kryzysowych jest ono zmieniane. Prawdziwą sztuką jest jednak tak manewrować dawką, aby nie wpłynęła ona negatywnie na zdrowotność stada.

Gospodarstwa obsługiwane przez CGFP Sp. z o.o. należące do grupy Fundacja Potulicka posiadają niemal 900 krów mlecznych. Średnia wydajność stada wynosi około 9 tys. kg mleka w laktacji z czego najwyższa to 9600 kg, a najniższa 8700 kg.

Ceny mleka zaczęły maleć już w ubiegłym roku. Wówczas hodowcy zdecydowali się na przeprowadzenie małej rewolucji. W związku z tym, że mają 1000 ha łąk przygotowali bardzo dużo sianokiszonki z traw, którą przechowują w silosach i zaczęli nią stopniowo wypierać z dawki kiszonkę z kukurydzy.

Udział kiszonki kukurydzy w dawce został zmniejszony z ok. 18-20 kg do 4-6 kg w zależności od grupy żywieniowej na sztukę na dzień. Wraz ze wzrostem udziału w dawce kiszonki z traw wzrosła również ilość śruty zbożowej oraz kiszonego ziarna kukurydzy.

Więcej informacji na temat hodowli bydła mlecznego w gospodarstwach należących do grupy Fundacja Potulicka można znaleźć w Hoduj z Głową Bydło nr 4/2016. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń

Aktualności

Zderzenie ciągnika z ciężarówką. Traktorzysta zmarł w szpitalu