Bardzo niska cena tuczników. Rynek w coraz głębszym kryzysie

Bardzo niska cena tuczników stawia producentów trzody chlewnej w wyjątkowo trudnej sytuacji. Rynek pogrąża się w kryzysie, dlatego hodowcy sprzedają zwierzęta poniżej kosztów produkcji.
Co więcej, eksperci nie spodziewają się szybkiej poprawy. Według nich rynek może odzyskać równowagę dopiero wiosną 2027 roku.
Bardzo niska cena tuczników po drastycznej obniżce w Niemczech
Bardzo niska cena tuczników zaskoczyła nawet doświadczonych obserwatorów rynku. Niemiecka organizacja VEZG obniżyła cenę referencyjną aż o 10 eurocentów za kilogram w klasie E. Natomiast wcześniej niewielka giełda ISW nie wysyłała sygnałów o tak głębokim załamaniu. Handel nadal się tam odbywał, a stawki utrzymywały się nieco powyżej 1,50 euro za kg.
Bartosz Czarniak, rzecznik prasowy POLSUS, przyznaje, że tym razem błędnie ocenił sytuację.
„Ostatnie lata nauczyły mnie, że jeżeli rynek nie akceptuje danej ceny, to mała giełda reaguje brakiem handlu. Tym razem tak jednak nie było.”
Na ostatniej dużej giełdzie w Niemczech cena spadła do 1,40 euro za kg w klasie E. Przy kursie 4,308 zł za euro oznacza to około 6,03 zł za kg. Co więcej, rynek nie notował tak niskiego poziomu od lutego 2022 roku. Oznacza to powrót do stawek znanych z kryzysu z lat 2021–2022.
Bardzo niska cena tuczników wynika z problemów na światowym rynku
Bardzo niska cena tuczników nie jest wyłącznie problemem Europy. Wręcz przeciwnie, podobna sytuacja dotyka niemal cały świat. Wyjątek stanowi Ameryka Północna. Natomiast w Europie, Azji oraz Ameryce Południowej produkcja wieprzowiny przestała przynosić zyski lub balansuje na granicy opłacalności.
Eksperci zwracają uwagę przede wszystkim na sytuację w Azji. Wiele państw, w tym Chiny, zwiększyło własną produkcję, ponieważ dążyło do samowystarczalności. W efekcie na rynku pojawiła się nadwyżka wieprzowiny. Dlatego ceny zaczęły gwałtownie spadać.
Coraz więcej producentów ogranicza stada lub całkowicie rezygnuje z hodowli. Dodatkowo przed likwidacją gospodarstw na rynek trafia jeszcze więcej zwierząt. To z kolei jeszcze bardziej zwiększa podaż i pogłębia spadki cen. W rezultacie powstaje mechanizm, który napędza kolejne obniżki.
„O wyraźnej poprawie będzie można mówić dopiero na wiosnę 2027 roku.” mówi Bartosz Czarniak.
Według eksperta do tego czasu wielu producentów nie wytrzyma presji finansowej. Dlatego część gospodarstw zakończy produkcję, a rynek będzie się stopniowo konsolidował.
Polska również odczuwa skutki światowego kryzysu
Bardzo niska cena tuczników odbija się także na polskich producentach. Obecnie najwyższe stawki wynoszą około 5,20–5,30 zł za kg w klasie E. Jednak zdaniem Czarniaka zdarzają się lokalne zakłady, które nadal płacą za polskie świnie według niemieckiej ceny VEZG w relacji 1:1. Niestety są to pojedyncze przypadki.
Jednocześnie pojawiają się informacje o imporcie żywych świń z Niemiec po około 1,30 euro za kg w klasie E jeszcze przed ostatnią obniżką. Dlatego rodzą się pytania o rzeczywiste ceny obowiązujące u naszych zachodnich sąsiadów oraz o skalę sprzedaży świń poza oficjalnymi notowaniami.
ASF zwiększa niepewność wśród producentów
Bardzo niska cena tuczników to nie jedyny problem branży. Dodatkowo hodowców niepokoi kolejne ognisko ASF w województwie kujawsko-pomorskim. Wirus pojawił się w rejonie intensywnej produkcji trzody chlewnej. Co więcej, w pobliżu działa duża ferma produkująca warchlaki.
Jeżeli choroba będzie się rozprzestrzeniać, może zakłócić dostawy zwierząt do tuczu. Ponadto istnieje ryzyko ograniczenia pogłowia loch, a to dodatkowo utrudni odbudowę rynku w kolejnych latach.
Zdaniem przedstawiciela POLSUS bez zdecydowanego wsparcia sytuacja może jeszcze się pogorszyć. Jeżeli Unia Europejska nie uruchomi nadzwyczajnej pomocy dla producentów, wiele rodzinnych gospodarstw może zakończyć działalność. W konsekwencji ich miejsce zajmą duże holdingi spożywcze, które przejmą znaczną część produkcji wieprzowiny.
Podsumowując, bardzo niska cena tuczników pogłębia kryzys w sektorze wieprzowiny. Spadki notowań obejmują nie tylko Polskę, lecz także większość światowych rynków. Eksperci przewidują, że wyraźna poprawa może nastąpić dopiero wiosną 2027 roku, a dodatkowym zagrożeniem pozostaje ASF.
Przeczytaj również: ASF w dużym stadzie. Znamy szczegóły 2. ogniska w tym roku







