Pierwsze szkody w uprawach. Warto je ubezpieczyć

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
03-05-2015,13:00 Aktualizacja: 04-05-2015,10:06
A A A

Współczesne gospodarstwo rolne niczym nie przypomina tego sprzed lat, jednak niezmiennie narażone jest na działanie gradu, przymrozków czy ulewnego deszczu.

Mimo stosowania w rolnictwie nowoczesnych technologii, które coraz skuteczniej chronią plony oraz wprowadzania odmian roślin odpornych na choroby, wciąż wiele zależy od pogody. A, niestety, w ostatnich latach nieprzychylna aura coraz częściej daje się mocno we znaki i wpływa niekorzystnie na sytuację finansową gospodarstw.  

Z pogodą nikt nie wygra

Wiosną jednym z największych niebezpieczeństw dla plonów są gradobicia, deszcze nawalne oraz huragany. Nie sposób przewidzieć, gdzie wystąpią i nie można się też przed nim uchronić. Groźnym zjawiskiem są ponadto wiosenne przymrozki, które najczęściej przypadają na przełom kwietnia i maja oraz połowę maja (zimni ogrodnicy i zimna Zośka). Mogą powodować nieodwracalne zniszczenia w plonach, sięgające nawet kilkudziesięciu procent.

- Największe szkody przymrozki wyrządziły w latach 2007, 2011 oraz 2014. Spadki temperatur dochodzące nawet do -11°C doprowadzały do przemarzania kwitnącego rzepaku, uszkodzeń masy liści w ziemniakach, burakach i kukurydzy. W niektórych regionach całkowicie przemarzły kwiaty owoców i krzewów - mówi Andrzej Janc, dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych, Concordia Ubezpieczenia.

Skorzystaj z dopłaty do składki

Rolnicy nie mogą liczyć na pomoc państwa, jeżeli nie zabezpieczyli gospodarstwa. Otrzymają za to dopłatę do składki ubezpieczenia obowiązkowego. Budżet pokrywa do 50 proc. jej wysokości.  

- Przed wprowadzeniem ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, polisy oferowane były wyłącznie na warunkach komercyjnych. Teraz zainteresowanie, zwłaszcza ubezpieczeniami upraw, jest bardzo duże. Chroniona powierzchnia wynosi obecnie ok. 3,5 mln ha, czyli aż cztery razy więcej niż przed wprowadzeniem systemu dopłat. Z roku na rok rośnie powierzchnia zabezpieczonych upraw i liczba ubezpieczonych rolników. Dotyczy to szczególnie gospodarstw towarowych - przekonuje Janc.

Dla wielu rolników uzyskanie kredytu stanowi jedyną szansę na rozwój gospodarstwa. Przekonanie banku do udzielenia wsparcia nie jest jednak łatwe. A wykupione ubezpieczenie może być sporym atutem w przypadku starania się o kredyt preferencyjny.  

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, każdy gospodarz, który pobiera dopłaty bezpośrednie ma obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia. Rolnik, który nie ubezpieczy co najmniej połowy powierzchni upraw musi liczyć się z zapłaceniem kary. Wysokość takiej opłaty to równowartość w złotych 2 euro od hektara.

Poleć
Udostępnij