Pisklęta w przedszkolu. Maluchy poznały etap rozwoju kurcząt

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: KRD, (em) | redakcja@agropolska.pl
29-03-2018,14:00 Aktualizacja: 29-03-2018,14:15
A A A

W warszawskich przedszkolach ruszył pilotażowy projekt edukacyjny, który realizuje Krajowa Rada Drobiarstwa-Izba Gospodarcza przy współpracy z Zakładem Wylęgu Drobiu MALEC.  

Podczas spotkań w dzielnicach Wilanów i Praga Południe maluchy miały okazję poznać etapy rozwoju kurcząt brojlerów oraz kulisy hodowli i produkcji drobiu, a nawet obserwować dopiero co wyklute pisklęta.

antybiotyki w hodowli zwierząt, hodowla zwierząt, nik, lubuskie, żywienie zwierząt, krd, produkcja drobiu

Drobiarze mają wiele uwag do raportu NIK. Chcą zmian w tekście

Krajowa Rada Drobiarstwa poprosiła prezesa NIK o pilne przeredagowanie komunikatu na temat kontroli dotyczącej stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt. W ubiegłym tygodniu Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że w Polsce rośnie ilość...

Rozwój ptaków (od wyklucia z jaja), procedury związane z chowem i hodowlą drobiu, a także odpowiednie żywienie i bezpieczeństwo stada, stanowią bowiem główny temat projektu. Wizyty w przedszkolach nie bez powodu odbywają się przed Wielkanocą, której symbolem są właśnie kurczęta.

- Nadchodzące Święta Wielkanocne były dla nas inspiracją do stworzenia projektu skierowanego do najmłodszych. Jest to zarazem pierwsza taka akcja KRD-IG. Dzieci wychowujące się w dużych miastach przeważnie nie zdają sobie sprawy z tego, na czym polega i z czym się wiąże utrzymywanie drobiu na co dzień, a tendencja ta coraz bardziej się pogłębia - mówi Łukasz Dominiak, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa-Izby Gospodarczej.  

- Zaledwie 1-2 proc. Europejczyków ma bezpośredni kontakt z szeroko rozumianą produkcją rolną, podczas gdy np. w Chinach odsetek ten wynosi blisko 30 proc. Taka sytuacja w naszej ocenie jest jednym z powodów utrzymywania się i narastania mitów związanych m.in. z dobrostanem zwierząt. Dlatego trzymając się przysłowia "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci", chcemy przekazać młodemu pokoleniu prawdziwe informacje na ten temat - dodaje ekspert.  

Brak styczności ze zwierzętami gospodarskimi powoduje, że najmłodsi często nie mają dostatecznej wiedzy o tym, skąd się bierze żywność.

- Cieszymy się, że mogliśmy zaangażować się merytorycznie w projekt, a także dostarczyć na spotkanie z dziećmi pisklęta prosto z naszej wylęgarni. Chętnie włączamy się w akcje edukacyjne i popularyzujące hodowle drobiu, takie jak targi, konferencje czy lokalne spotkania - zapewnia Julita Janowska z ZWD Malec.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj