
Wirus Shamonda wykryty w Europie. Nowe zagrożenie dla hodowców bydła

Wirus Shamonda (SHAV) rozprzestrzenia się w Europie i budzi obawy hodowców bydła. Zakażenia potwierdzono już w wielu krajach, w tym w Niemczech, Francji, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Choroba może powodować gorączkę, biegunkę, spadek wydajności mlecznej oraz zaburzenia rozrodu. Brytyjska organizacja AHDB informuje, że sytuację monitorują służby weterynaryjne, ponieważ nadal nie poznano wszystkich skutków zakażenia.
Wirus Shamonda po raz pierwszy wykryto w Europie w czerwcu 2026 r. Zakażenia stwierdzono wówczas u bydła w południowych Niemczech i Szwajcarii.
Następnie obecność wirusa potwierdzono w kolejnych krajach Europy Zachodniej. Wśród nich znalazły się między innymi Francja, Belgia, Austria, Holandia i Irlandia.
W sierpniu 2026 r. wirusa wykryto również u bydła na wyspie Jersey. Z kolei w październiku brytyjskie służby weterynaryjne potwierdziły zakażenia w dwóch gospodarstwach mlecznych w Walii i Anglii. Informację o tych przypadkach przekazała 2 listopada brytyjska Agencja Zdrowia Zwierząt i Roślin (APHA).
Co istotne, wirus Shamonda nie jest całkowicie nowym patogenem. Po raz pierwszy wyizolowano go z bydła w Nigerii w 1965 r. Jednak jego pojawienie się w Europie w 2026 r. wymaga dalszych badań nad rozprzestrzenianiem się zakażeń.
Czym jest wirus Shamonda i jak zakaża bydło?
Shamonda należy do rodzaju Orthobunyavirus i jest blisko spokrewniony z wirusem Schmallenberg, który również może powodować zaburzenia rozrodu u przeżuwaczy.
Według AHDB wirus SHAV przenoszony jest prawdopodobnie przez kuczmany z rodzaju Culicoides. Są to niewielkie owady, które uczestniczą także w rozprzestrzenianiu choroby niebieskiego języka. Zakażenie następuje przede wszystkim podczas ukłucia przez owada przenoszącego wirusa.
Dlatego aktywność kuczmanów może mieć duże znaczenie dla sezonowego występowania choroby. W Europie owady te są szczególnie aktywne od wiosny do jesieni.
Wirus wykryto dotychczas u bydła, owiec, kóz, koni i alpak. Jednak objawy chorobowe najczęściej opisywano u dorosłych krów mlecznych.
Objawy choroby. Na co zwracać uwagę?
Zakażenie wirusem Shamonda może powodować kilka objawów, które nie zawsze są charakterystyczne dla jednej choroby. U bydła obserwowano przede wszystkim wysoką gorączkę, biegunkę, osowiałość oraz zmniejszone pobieranie paszy.
Ponadto u krów mlecznych pojawiał się nagły spadek wydajności. Zwierzęta mogły również wykazywać ograniczoną aktywność i zaburzenia przeżuwania.
Według brytyjskich służb weterynaryjnych w niektórych stadach chorowało jednocześnie wiele zwierząt. Objawy utrzymywały się w gospodarstwach przez około dwa do trzech tygodni.
Co ważne, podobne objawy mogą występować również przy innych chorobach zakaźnych bydła. Dlatego samo zaobserwowanie gorączki czy biegunki nie pozwala potwierdzić zakażenia Shamonda.
Shamonda może powodować poronienia u krów
Szczególną uwagę zwracają możliwe skutki zakażenia dla rozrodu bydła. W stadach, w których wykryto wirusa, obserwowano między innymi powtarzanie rui, poronienia oraz zatrzymanie łożyska.
Ponadto u części nowo narodzonych cieląt i jagniąt stwierdzano wady wrodzone. Dotyczyły one między innymi układu nerwowego i narządu ruchu.
Naukowcy podejrzewają, że wirus może przenikać przez łożysko i zakażać rozwijający się płód, podobnie jak wirus Schmallenberg. Jednak dokładny wpływ Shamonda na przebieg ciąży nadal wymaga badań.
Dlatego hodowcy powinni zwracać szczególną uwagę na zwiększoną liczbę poronień oraz narodziny cieląt z nieprawidłowościami rozwojowymi.
Czy istnieje szczepionka przeciwko wirusowi Shamonda?
Obecnie nie ma zarejestrowanej szczepionki przeciwko wirusowi Shamonda. Nie opracowano również swoistego leczenia zakażonych zwierząt.
W przypadku wystąpienia choroby lekarze weterynarii mogą stosować leczenie objawowe i wspomagające. Jednocześnie ograniczenie kontaktu zwierząt z kuczmanami może pomagać w zmniejszaniu ryzyka zakażeń. Jednak całkowita ochrona przed tymi owadami w warunkach gospodarskich jest trudna.
Ważne pozostają regularna obserwacja stada oraz szybkie zgłaszanie lekarzowi weterynarii niepokojących objawów. Brytyjskie służby zalecają również dokładne badanie przypadków poronień i wad rozwojowych u nowo narodzonych zwierząt.
Czy wirus zagraża polskim hodowcom bydła?
Rozprzestrzenianie się wirusa w Europie stanowi powód do zwiększonej czujności również w polskich gospodarstwach. Na 3 listopada 2026 r. dostępne komunikaty nie potwierdzają wykrycia zakażeń Shamonda u bydła w Polsce.
Nie oznacza to jednak, że można wykluczyć pojawienie się wirusa w przyszłości. Jego dalsze rozprzestrzenianie się będzie zależało między innymi od aktywności owadów przenoszących zakażenie.
Co istotne, brytyjskie służby weterynaryjne nie uznały dotychczas za konieczne wprowadzenia dodatkowych ograniczeń związanych z SHAV. Według aktualnych informacji nie ma także dowodów, że wirus stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności.
Dla hodowców bydła najważniejsze pozostają obserwacja zdrowia zwierząt i szybka diagnostyka nietypowych objawów. Szczególną uwagę warto zwracać na nagłe zachorowania większej liczby krów, spadki wydajności mlecznej oraz zaburzenia rozrodu.
Przeczytaj również: Ketoza u krów mlecznych to kosztowna choroba
Więcej z tej kategorii
Kastracja prosiąt i obcinanie ogonów. Ważne wyroki sądów w Belgii i Holandii
Pryszczyca u bydła. Jak rozpoznać chorobę i chronić gospodarstwo przed zakażeniem?
Grypa ptaków zagraża hodowlom drobiu. EFSA wskazuje pięć zasad bioasekuracji
