Rolnicy alarmują: podwyżka akcyzy uderzy w gorzelnie i rynek zbóż

Akcyza na alkohol ma iść w górę. Projektem ustawy w tej sprawie zajmuje się Sejm. Tymczasem według rolników to uderzenie w gorzelnie, a także w nich samych. Chodzi przede wszystkim o produkcję zbóż skupowanych do przerobu, ale także ziemniaków.
„Potrzebujemy dziś działań, które będą zwiększały krajowe zapotrzebowanie na polskie zboża i ziemniaki, a nie je ograniczały! Tymczasem Sejm proceduje projekt ustawy, który uderzy w polskie gorzelnie, a pośrednio przede wszystkim w polskich rolników” – alarmuje Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników (OOPR).
Gorzelnie i rolnicy dostaną cios? Podwyżka akcyzy w ustawie
Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw. Trafił on do I czytania w Sejmie 15 maja 2026 r. Przewiduje aktualizację obecnej tzw. akcyzowej mapy drogowej poprzez podwyżkę stawek akcyzy na alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane i wyroby pośrednie:
- w 2026 r., od czasu wejścia ustawy w życie – o 15 proc. w stosunku do stawek z 2025 r.;
- w 2027 r. o 10 proc. r/r.
W uzasadnieniu podkreślono, że podwyższenie stawek akcyzy na wszystkie napoje alkoholowe ma na celu przede wszystkim ograniczenie ich spożycia. W rezultacie chodzi o redukcję negatywnych skutków społecznych, wiążących się z nadużywaniem alkoholu.
Jak podali autorzy projektu, Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) ocenia łączne koszty społeczno-ekonomiczne (to m.in. dodatkowe koszty opieki zdrowotnej) wynikające ze spożywania alkoholu w Polsce na 93,3 mld złotych. Przy tym różnica między tymi kosztami a przychodami budżetowymi z tytułu podatku akcyzowego od alkoholu ma wynosić ok. 80 mld zł.
OOPR: gorzelnictwo skupuje 1,6 mln t zbóż, w tym 1 mln t kukurydzy
Ale rolnicy także zwracają uwagę na liczby – te będące po drugiej stronie medalu, a dotyczące relacji gorzelni z produkcja rolną.
„Gorzelnictwo to nie jest margines gospodarki. To sektor, który każdego roku kupuje ponad 1,6 miliona ton zbóż, w tym blisko milion ton kukurydzy oraz dziesiątki tysięcy ton ziemniaków. Dla wielu gospodarstw to podstawowy, stabilny rynek zbytu” – wskazuje w mediach społecznościowych OOPR.
I zwraca uwagę, że rolnicy już dzisiaj mają mają gigantyczny problem ze sprzedażą swoich produktów. Zaś ceny są dramatycznie niskie, często poniżej kosztów produkcji. Tymczasem – w ocenie zrzeszenia – rząd zamiast wzmacniać krajowy popyt, doprowadzi do ograniczenia produkcji w branży, która te surowce odbiera.
Gorzelnie przegrywają z tanim importem, ograniczą skup zbóż
„Powiedzmy to jasno: polskie gorzelnie już teraz przegrywają z tańszym importem, m.in. z Ukrainy” – wskazują rolnicy z OOPR.
Bo – jak zaznaczają – produkcja poza UE odbywa się przy niższych kosztach i mniejszych obciążeniach. Natomiast dokładanie podatków polskim producentom może ich tylko pogrążyć.
OOPR ostrzega – każda podwyżka akcyzy to:
- większe ryzyko zamykania gorzelni;
- mniejszy skup zbóż i ziemniaków;
- kolejne problemy dla gospodarstw rolnych;
- wzrost importu i rozwój szarej strefy;
Uderzenie w gorzelnie, to uderzenie w biogazownie i rolników
Ponadto zrzeszenie gospodarzy podnosi tutaj temat biogazowni. Bo mówi się ciągle o potrzebie transformacji energetycznej i wspieraniu powstawania biogazowni. Ale jednocześnie takie działania jak podwyżka podatków może osłabić sektor, który dostarcza ważny surowiec do ich działania.
„W 2025 roku do produkcji biogazu wykorzystano ponad 7,6 mln ton surowców. W tym ponad 1,5 mln ton wywaru pogorzelnianego. Uderzając w gorzelnie, uderzamy bezpośrednio w rozwój biogazu i bezpieczeństwo energetyczne polskiej wsi!” – czytamy we wpisie OOPR.
OOPR do parlamentarzystów: odrzućcie ten projekt!
Biorąc powyższe pod uwagę, zrzeszenie stanowczo sprzeciwia się wspomnianej ustawie jako uderzającej w gorzelnie i rolników. Co więcej, wystąpiło do klubów parlamentarnych z apelem, by posłowie odrzucili projekt.
Jak podkreśla OOPR, budżetu państwa nie buduje się przez „zwijanie: gospodarki i rynku zbytu dla rolników. Natomiast należy to robić poprzez wspieranie rodzimej produkcji, w tym rolnej. „Polska wieś nie może być bankomatem dla budżetu państwa” – podsumowują rolnicy.
Źródło: OOPR, Sejm.gov.pl
Przeczytaj również: Susza na polach, ale nie w raporcie. Rolnicy grzmią.



