Wilki przestają bać się ludzi. Szef PZŁ chce kontrolowanego odstrzału

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
08-03-2021,11:15 Aktualizacja: 08-03-2021,12:04
A A A

Paweł Lisiak, szef Polskiego Związku Łowieckiego - Łowczy Krajowy chce rozpatrzenia koncepcji kontrolowanego zabijania wilków. Kontrolę ich liczebności mogą sprawować tylko myśliwi przez ściśle kontrolowany odstrzał.

W stanowisku przesłanym ocenił, że na dłuższą metę nie można dobra jednego gatunku zwierząt przedkładać nad pozostałymi, a wilk to duży drapieżnik, który w wyraźnym stopniu oddziałuje na populacje innych zwierząt.

ataki wilków, hodowla danieli, powiat oleśnicki, swarzędz, Jacek Przygocki

Wilki rozszarpały daniele i porywają psy. Będzie zgoda na odstrzał?

Na Dolnym Śląsku wilki miały rozszarpać stado danieli. W Wielkopolsce potrafią nawet wejść na podwórka, by porwać psy, dlatego samorząd wystąpił o zgodę na odstrzał. Przyrodnicy apelują, by nie demonizować tych drapieżników....

Lisiak zaznaczył, że od pewnego czasu w mediach ukazuje się coraz więcej informacji o zwiększaniu liczby tych osobników w Polsce.

"Wilk, jak wszystkie gatunki chronione, zasługuje na naszą uwagę i troskę. Wzrost populacji tego gatunku to niepodważalny sukces organizacji, które aktywnie działają na rzecz jego ochrony. Coraz częściej dochodzi jednak do konfliktów na linii wilk - człowiek. Myśliwi zaś otrzymują od społeczeństwa coraz więcej próśb o pomoc w związku z obawą przed tymi drapieżnikami" - podał szef związku.

W jego ocenie dalszy rozwój populacji wilka w Polsce powinien opierać się "na racjonalnych przesłankach", podobnie jak w przypadku innych gatunków.

Szef PZŁ zaznaczył, że w sprawie wilków polskie społeczeństwo - podobnie jak w innych krajach - jest podzielone. "Dla rolników realnym problemem jest zabijanie przez wilki zwierząt hodowlanych. Na terenach wiejskich mnożą się przypadki zjadania psów. W niektórych regionach rosną obawy przed atakami wilków na ludzi" - stwierdził.

wielkopolska izba rolnicza, populacja wilków, wilk,Piotr Walkowski

Rolnicy oko w oko z wilkami. Izba chce interwencji ministra

Wielkopolska Izba Rolnicza wyraziła zaniepokojenie związane z coraz liczniejszą populacją wilka w regionie. Do resortu klimatu i środowiska zwróciła się o podjęcie pilnych działań. Piotr Walkowski, prezes WIR w imieniu rolników oraz...

Jako przykład podał komentowany w mediach niedawny atak wilków na pilarzy na Podkarpaciu. W sobotę zostały odstrzelone dwie młode samice.

W ocenie Lisiaka "to wszystko świadczy o niebezpiecznym przełamaniu naturalnego strachu wilka przed człowiekiem". "Są już doniesienia o wilkach bytujących na obrzeżach wielkich miast, polujących na jelenie między zabudowaniami" - wskazał.

Jego zdaniem w ostatnim czasie "nawet naukowcy, którzy dotąd sprzeciwiali się ograniczaniu populacji wilków, przyznają, że konieczne jest odtworzenie u tych zwierząt pożytecznego dla obu stron lęku przed człowiekiem".

Łowczy uważa, że populacja wilków już dawno przekroczyła poziom uzasadniający "zrównoważone gospodarowanie" jej liczebnością. Przypomniał też, że ataki wilków na ludzi i ich mienie winny być zgłaszane.

"Polski Związek Łowiecki stoi na stanowisku, by w kontekście dalszego postępowania wobec wilków rozpatrzyć koncepcję prof. Henryka Okarmy, jednego z najlepszych specjalistów w dziedzinie dużych ssaków drapieżnych. Ten znakomity naukowiec uważa, że prowadzone pod kontrolą pozyskanie łowieckie nie kłóci się z zachowaniem populacji wilków i ich ekspansji na nowe tereny" - napisał szef PZŁ.

zastrzelony wilk kosy, Żurawnica, powiat zamojski, Dorota Krukowska-Bubiło

Podejrzany o zastrzelenie wilka zatrzymany po kilkunastu miesiącach

Po ponad roku pracy śledczym udało się znaleźć podejrzanego o zastrzelenie wilka z Roztoczańskiego Parku Narodowego. Zatrzymanemu 42-latkowi grozi do 5 lat więzienia. Sprawa ma swój początek we wrześniu 2019 roku, kiedy na polach...

Ocenił, że wszelkie inne pomysły, jak np. odławianie wilków i ich przenoszenie w miejsca niekonfliktowe, są nierealistyczne.

"Wszelkie nieformalne działania, które rzekomo miałyby rozwiązać problem ograniczenia populacji tych drapieżników są niedopuszczalne" - dodał.

Przewodniczący PZŁ napisał, że związek sprzeciwia się wykorzystywaniu wilków przez ruchy antyłowieckie w walce z myślistwem.

Wilk jest w Polsce gatunkiem chronionym od 1998 r., wcześniej był gatunkiem łownym. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska ich liczebność w Polsce ocenia na około 2 tys.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj