Copy LinkXFacebookShare

Szmulewicz: trzeba uregulować stosunki gospodarcze z Ukrainą i chronić gospodarstwa rodzinne

Trzeba uregulować stosunki gospodarcze z Ukrainą i chronić europejskie gospodarstwa rodzinne – powiedział prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz zapytany o najważniejsze wyzwania obecnie stojące przed polityką rolną.

"Wyzwań jest wiele, sytuacja jest dosyć trudna. Jest to przede wszystkim uregulowanie stosunków z Ukrainą i prace w Unii Europejskiej, jak ochronić europejskie rolnictwo, zachowując rodzinne gospodarstwa rolne w zderzeniu z rolnictwem przemysłowym Ukrainy związanym z kapitałem całego świata" – mówił Szmulewicz.

"Jeżeli się tego nie rozstrzygnie na szczeblu dyplomatycznym i zasad, to sytuacja będzie trudna. Do tej pory wiele spraw załatwianych przez polski rząd rekompensowało straty rolnikom, ale nie rozwiązały strategicznie żadnych problemów i nadal jesteśmy w tym samym miejscu. Sytuacja jest tak samo zła jak w ubiegłym roku" – argumentował przedstawiciel samorządu rolniczego.

Walka o rozproszenie produkcji rolnej

"Żeby rolnicy mogli przetrwać ten trudny okres, trzeba im pomóc. I powinna to być nie tylko pomoc krajowa, ale także unijne wsparcie. Trwa wojna, nastąpiło rozregulowanie rynków i zrobiono to specjalnie, by społeczeństwa skłócić, by stworzyć atmosferę napięcia i temu trzeba się przeciwstawić" – tłumaczył Szmulewicz.

Zdaniem prezesa Izb, rolnictwu potrzebne są nie tyle doraźne rozwiązania, co perspektywa na wiele lat. "Wieś się starzeje, jest coraz mniej chętnych młodych ludzi do prowadzenia gospodarstwa, a to będzie prowadzić do komasacji ziemi i powstania ogromnych ferm przemysłowych z kapitałem międzynarodowym" – dowodził.

"Uważam, że trzeba walczyć o zachowanie rodzinnych gospodarstw tj. rozproszenie produkcji rolnej, a nie ograniczać się do wielkich. Jest to tak samo ważne jak bezpieczeństwo obronności, bo widać, że przy zakłóceniach wojennych, gdy będą tylko wielkie farmy, to może nam żywności zabraknąć" – podkreślił Szmulewicz.

Dodał, że gdyby nie rozproszone gospodarstwa, to w latach 90 tych XX wieku nie byłoby co jeść, żywności w miastach brakowało. Podobnie było podczas pandemii, gdy zakłócone zostały kanały dystrybucji.

"Nie" dla ugorowania gruntów w UE

Prezes izb rolniczych uważa, że w Unii Europejskiej ponadto trzeba "mocno zweryfikować" sprawy ochrony środowiska. O klimat i środowisko trzeba dbać, ale nie ma uzasadnienia konieczności zmniejszenia produkcji żywności poprzez ugorowanie ziemi.

Według propozycji Komisji Europejskiej rolnicy będą musieli ugorować co najmniej 4 proc. swoich gruntów ornych, aby zapewnić odpoczynek glebie i zwiększyć jej żyzność. Jest to jeden ze środków dobrej praktyki rolniczej i środowiskowej (GAEC 8), który został wprowadzony w ramach nowej WPR na lata 2023-2027.

"Europa jest największym eksporterem żywności i jeżeli zrobi się, luka, tą żywność wyprodukują inne kraje, np. Ameryki, niszcząc lasy i będzie to miało większy wpływ na środowisko niż produkcja w Europie" – zaznaczył Szmulewicz. Jak mówił, można w różny sposób zmniejszać produkcję rolną, np. zamiast ugorować ziemię, posadzić na niej rośliny na cele energetyczne. Będzie to też działanie na rzecz klimatu, a samo wyłączenie z ziemi z produkcji nic nie da, tylko uderza w gospodarstwa" – stwierdził.

Państwowe grunty nie dla kościołów

Szmulewicz zapytany, czy Izby będą sugerowały nowemu ministrowi jakieś zmiany w agencjach rolnych wyjaśnił, że jeżeli chodzi o Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będą one polegały na propozycjach uproszczenia niektórych działań, np. ekoschematów. Natomiast co do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, to – jego zdaniem – nadzór nad obrotem ziemi powinni mieć rolnicy, a nie "urzędnicy zza biurka" decydować do kogo ona trafi.

"Powinna być pełna jawność, to najlepiej miejscowi rolnicy wiedzą do kogo ziemia powinna trafiać" – zaznaczył. Dodał, że państwowe grunty nie powinny być natomiast przekazywane różnym instytucjom, w tym kościołowi, gdyż panuje duży głód ziemi. 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!