Copy LinkXFacebookShare

Strażacy wyciągali klacz ze studni

Strażacy uratowali klacz, która wpadła do studni we wsi Sulimy na Mazurach. Po wydobyciu na powierzchnię zwierzę o własnych siłach powróciło do stajni – poinformowała straż pożarna.

Ratowników z Giżycka wezwał na pomoc właściciel klaczy, która wpadła do starej kamiennej studni w pobliżu gospodarstwa. Zwierzę utknęło w wąskim szybie studziennym, na głębokości ponad 3 metrów.

– Gdy strażacy przybyli na miejsce zdarzenia, właściciel poinformował, że zwierzę jest bardzo wystraszone i już dosyć zmęczone. Klacz w studni usadowiona była zadem na dnie, a głowa w nienaturalny sposób opierała się o ściany – poinformował st. kpt. Grzegorz Różański, rzecznik warmińsko-mazurskiej straży pożarnej.

Ratownicy musieli wyciąć krzewy wokół studni i usunąć konary drzew, które utrudniały dostęp do zwierzęcia. Podczas akcji użyli sprzętu do ratownictwa wysokościowego oraz ciągnika rolniczego wyposażonego w wysięgnik hydrauliczny.

Zrobili tzw. pętlę ratowniczą z pasów, które umieścili za grzbietem i pod przednimi kończynami klaczy. Głowę ustabilizowali przy pomocy linek. Udało się w ten sposób bezpiecznie wyciągnąć zwierzę na powierzchnię. – Klacz po chwili odpoczynku o własnych siłach powróciła do stajni – przekazał Różański.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!