Spłonęło 30 hektarów. Koronawirus nie powstrzymuje podpalaczy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: LP, (zac) | redakcja@agropolska.pl
09-04-2020,10:45 Aktualizacja: 09-04-2020,10:47
A A A

Groźny pożar w pobliżu Nawarzyc w województwie świętokrzyskim, gdzie spłonęło niemal 30 ha cennych łąk i torfowisk, objętych Naturą 2000 "Dolina Mierzawy". Leśnicy mówią, że to podpalenie.

Pożar rozpoczął się we wtorek, 7 kwietnia po godz. 15. Ktoś podpalił łąki będące częścią obszaru naturowego na granicy pomiędzy miejscowościami Piotrkowice i Nawarzyce.

Tego dnia wiatr wiał od zachodu, a pożar szybko rozprzestrzeniał się w stronę wschodnią i północno-wschodnią, w stronę lasów będących w zarządzie Nadleśnictwa Pińczów.

wypalanie traw i nieużytków, bliżyn, powiat skarżyski, Mariusz Walachnia, Michał Ślusarczyk

Strażacy OSP nie będą wysyłani do pożarów traw. Wójt ma dość

Jednostki OSP z Bliżyna (woj. świętokrzyskie) nie będą wysyłane do akcji gaszenia traw i nieużytków. - Każdego dnia strażacy są wysyłani do kilku interwencji. Nie możemy narażać ich zdrowia - powiedział Mariusz Walachnia, wójt...
Wezwana przez okolicznych mieszkańców straż pożarna z Jędrzejowa i Pińczowa, oraz jednostki ochotnicze z gminy Wodzisław starały się zabezpieczyć znajdujące się w pobliżu budynki i odciąć ogień, aby nie dotarł do lasu.

Ze względu na podmokły teren wozy strażackie nie wszędzie mogły wjechać, dlatego pracownicy Nadleśnictwa Pińczów wezwali samolot gaśniczy zadysponowany przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Radomiu.

Samolot wykonał dwa zrzuty wody, co znacznie powstrzymało rozprzestrzenianie się ognia. Dzięki temu, jak i bardzo sprawnej akcji strażaków udało się powstrzymać dostęp ognia do większego kompleksu leśnego i ograniczyć straty - informują Lasy Państwowe.

W akcji brało udział 20 wozów bojowych i ok. 70 strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz lokalnych ochotniczych straży pożarnych. Brał w niej też udział samochód gaśniczy Nadleśnictwa Pińczów, który uczestniczył w dogaszaniu pożaru w miejscach, gdzie wozy bojowe straży nie mogły dojechać.

WIDEO Ogień zniszczył prawie 30 ha łąk i torfowisk oraz ok. 3 ha prywatnych lasów | źródło: Okiem Drona


pożary traw i nieużytków rolnych, sebastian woźniak, Ochotnica Dolna, powiat nowotarski

Tragiczny pożar traw. Sąsiad znalazł ciało seniora

Po ugaszeniu dużego pożaru traw w Ochotnicy Dolnej (pow. nowotarski, woj. małopolskie) znaleziono zwłoki 80-letniego mężczyzny, który miał wykonywać prace polowe. Przyczyny i okoliczności tragedii ustalają policjanci. W trwającej niemal 5...

Leśnicy mówią, że spalone łąki były bardzo cennym przyrodniczo obszarem, było to miejsce występowania wielu gatunków bezkręgowców, gadów, płazów, ptaków i ssaków oraz rzadkich i chronionych gatunków roślin.

Podczas pożaru wiele z nich zginęło, a odtwarzanie siedliska będzie trwało wiele lat. Tragedia mogła być jednak jeszcze większa i dotkliwa dla leśników, gdyby ogień dotarł do rosnących w pobliżu lasów sosnowych.

W lasach zarządzanych przez Nadleśnictwo Pińczów nie wystąpiły żadne szkody. Dzięki sprawnej akcji, a w szczególności dwóm zrzutom z samolotu gaśniczego ogień udało się zatrzymać dosłownie 5-10 metrów od lasów.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj