PSPO apeluje. Wykorzystajmy śrutę rzepakową w hodowli
rzepak_sruta.jpg_b0fff991
Produkcję zwierzęcą w Polsce można oprzeć na lokalnie wytwarzanej śrucie rzepakowej. Foto_Dariusz Kucman
Rzepak to nie tylko surowiec dostarczający najlepszy pod względem cech prozdrowotnych olej roślinny. Stanowi jednocześnie cenne źródło białka paszowego, które w większości wciąż pozyskujemy z importu – przypomina Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju.
Zrzeszone w nim tłocznie w pierwszej połowie 2017 roku przerobiły łącznie prawie 1,14 mln ton nasion rzepaku. To o około 40 tys. ton więcej porównaniu do tego samego okresu ubiegłego roku.
Przerób ten umożliwił podaż rynkową ponad 650 tys. ton cennych wysokobiałkowych komponentów paszowych w postaci 640 tys. ton poekstrakcyjnej śruty rzepakowej oraz 12 tys. ton makuchu, będących źródłami białka.
– Wciąż podkreślamy kwestię uprawy rzepaku i istotę przemysłu tłuszczowego nie tylko w dostarczaniu konsumentom oleju, ale również w kontekście możliwości znacznego oparcia produkcji zwierzęcej w Polsce na lokalnie wytwarzanej śrucie rzepakowej. Zdajemy sobie sprawę z pewnych ograniczeń związanych z pełną konwersją żywienia zwierząt gospodarskich na pasze rzepakowe. Ale te duże, niewykorzystane rezerwy, które wynikają z obecnej struktury hodowlanej w Polsce, dają możliwości zagospodarowania znacznie większej ilości śruty rzepakowej, podkreślmy nie modyfikowanej genetycznie, w stosunku do obecnego zużycia – zaznacza Piotr Szysz, przewodniczący Zespołu roboczego ds. śruty i makuchu PSPO.
Ekspert wyjaśnia, że szczególnie widoczny potencjał można dostrzec w produkcji mlecznej, bydła mięsnego, ale i trzody chlewnej. – Można więc powiedzieć, że nie musimy wywarzać otwartych już drzwi – obrazuje.
Mariusz Szeliga, prezes PSPO zwraca natomiast uwagę na przyjętą niedawno oficjalnie przez kilkanaście krajów członkowskich UE (w tym Polskę) deklarację dotyczącą rozwoju upraw soi w Europie. Zapisano tam bowiem potrzebę bardziej efektywnego wsparcia, jeśli chodzi o wykorzystywania innych europejskich surowców białka paszowego, z rzepakiem na czele.
– To nie przypadek, zważywszy na już teraz dostępne ilości śruty rzepakowej. Korzystając z najlepszych przykładów z innych krajów, jak choćby Niemcy, gdzie 2017 rok jest już kolejnym jeśli chodzi o budowanie wręcz przewagi wykorzystania śruty rzepakowej nad sojową, Polska może i powinna podjąć intensywne działania w tym kierunku – przekonuje.
Zdaniem Szeligi to szczególnie ważne w obecnym stanie rozwoju uprawy soi w Europie i strukturze dostaw rynkowych, opartej niemal w całości na imporcie. – Liczymy, że z takimi właśnie rekomendacjami dla ministra rolnictwa wyjdzie powołany przez niego już jakiś czas temu specjalny Zespół ds. alternatywnych źródeł białka, w którego pracach PSPO aktywnie uczestniczy – kończy prezes PSPO.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
