Copy LinkXFacebookShare

Pożar ciężarówki z żywymi kurczakami. Na naczepie 5 tys. ptaków

Dramatycznie wyglądający pożar ciężarówki z kurczakami gasili strażacy na ekspresowej drodze nr 19 w Lubelskiem. Zestawem przewożono 5 tysięcy sztuk tych ptaków. Siłą rzeczy powstały poważne utrudnienia w ruchu na tym odcinku „ekspresówki”.

„Zakończyły się utrudnienia w ruchu na obwodnicy Kocka. Droga S19 w obu kierunkach jest przejezdna” – powiadomiła w minioną środę (13 maja) w swoich mediach społecznościowych Komenda Powiatowa Policji w Lubartowie (woj. lubelskie).

Pożar ciężarówki z kurczakami na „ekspresówce”

Bo wcześniej, przez kilka godzin, na ekspresowej „dziewiętnastce” w okolicach węzła Kock panowało spore zamieszanie. Zaś stróże prawa apelowali do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności. A także o stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy kierujących ruchem. Wraz ze służbami drogowymi kierowali ruch na drogę serwisową oraz starą trasę przez Kock.

„Powodem utrudnień jest pożar ciężarówki, w którym znajdowało się około 5000 sztuk żywych kurczaków” – podawała „na gorąco” lubartowska KPP.

Szosa w kierunku Lublina była zablokowana. Zresztą dym z płonącego pojazdu był widoczny z daleka. Niestety część zwierząt znalazła się na jezdni i na pewno nie przeżyła. Choć służby nie podały jeszcze, jakie były straty w transportowanym inwentarzu. Co istotne, na miejscu była Inspekcja Weterynaryjna.

Akcja gaśnicza zakończona, ciężarówka zabrana

Ostatecznie strażacy, którzy pracowali na miejscu przy wykorzystaniu m.in. aparatów powietrznych z uwagi na zadymienie, opanowali pożar. W tej akcji gaśniczej uczestniczyli ratownicy z PSP w Lubartowie oraz OSP Kock, OSP Firlej i OSP Talczyn.

Następnie trzeba było uprzątnąć szosę z pozostałości po tych działaniach. A przede wszystkim usunąć ciężarówkę z kurczakami, którą uszkodził pożar. Jak wynika z dokumentacji fotograficznej służb, klatki z kurczętami, które udało się uratować, przeładowano na inny, podstawiony pojazd. Natomiast ten częściowo spalony zabrano z drogi przy użyciu m.in. wysłanego tam dużego dźwigu. Dopiero wówczas służby mogły przywrócić ruch na zamkniętym odcinku.

Przeczytaj również: Pożar silosu. Wewnątrz było 1000 ton rzepaku.

Zobacz nas w Google News

Olimpiada

Podsumowanie eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR