Copy LinkXFacebookShare

PiS: decyzja ministra środowiska spowoduje zwolnienia w zakładach usług leśnych

Posłowie PiS z Podkarpacia twierdzą, że decyzja ministra klimatu o wstrzymaniu wycinek lasu spowoduje m.in. zwolnienia w zakładach usług leśnych (ZUL). Koalicja rządząca zapewnia, że nikt z powodu tej decyzji nie ucierpi.

8 stycznia minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska wydała decyzję o wstrzymaniu lub ograniczeniu na pół roku wycinek lasów w 10 wskazanych lokalizacjach, cennych przyrodniczo. Chodzi o najcenniejsze przyrodniczo obszary m.in. Bieszczad oraz reliktowej Puszczy Karpackiej.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Rzeszowie posłanka PiS Ewa Leniart przypomniała, że decyzja ministra dotyczy niemal 19 tys. hektarów lasów w woj. podkarpackim.

ZUL-e będą musiały zwalniać pracowników?

„Ta decyzja ma daleko idące skutki – przede wszystkim gospodarcze. Dlatego, że tę gospodarkę prowadziły podmioty, które nazywa się zakładami usług leśnych i w efekcie tej decyzji ministra środowiska przez pół roku te podmioty będą ponosić straty” – dodała.

Leniart podkreśliła, że w konsekwencji ZUL-e będą musiały zwalniać pracowników. „To skaże pracowników południa Polski, a w szczególności naszego województwa, na utratę dochodów i miejsc pracy” – powiedziała b. wojewoda podkarpacka.

Zdaniem posłanki PiS, na decyzji ministerstwa ucierpią też budżety samorządów, które stracą z tytułu podatków odprowadzanych przez ZUL-e i podmioty, które zajmują się gospodarką leśną.

Leniart przypomniała, że w ub. tygodniu odbyło się posiedzenie sejmowej komisji ochrony środowiska poświęcone tej sprawie.

„Nie otrzymaliśmy na niej jednak żadnych odpowiedzi np. na temat czy odbyły się jakieś konsultacje społeczne w tej sprawie. Zatem decyzje podejmowane przez minister Hennig-Kloskę są daleko idące, są podjęte bez udziału czynnika społecznego, a będą mieć znaczący wpływ na rozwój naszego regionu” – zaznaczyła.

Wszyscy złożymy się na odszkodowania?

Obecna na konferencji posłanka PiS Teresa Pamuła podkreśliła, że ZUL-e, które nie będą mogły zrealizować prac, na które wygrały przetargi, będą musiały mieć zapłacone odszkodowanie. „Odszkodowania będzie musiał zapłacić Skarb Państwa, czyli my wszyscy” – dodała.

Była szefowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Grażyna Zagrobelna, które też uczestniczyła w konferencji podała, że zgodnie z decyzją minister środowiska nadleśnictwa z Podkarpacia nie dostarczą 86 tys. m sześc. drewna do odbiorców. „Mimo że w ub.r. podpisane zostały już umowy na dostawę tego drewna” – dodała.

Zagrobelna zaznaczyła, że na Podkarpaciu lasy zajmują ok. 200 tys. ha, z tej liczby połowa jest chroniona, np. leży w granicach parków narodowych, rezerwatów czy objętych jest strefą ochronną. „U nas nie ma żadnego zagrożenia, jeśli chodzi o zwierzęta, to leśnicy i parki narodowe dbają o to, że dzika przyroda u nas się bardzo dobrze rozwija” – powiedziała.

Zdaniem Zagrobelnej, decyzja minister ma doprowadzić do ograniczenia pozyskania drewna w Polsce, aby „inne państwa mogły się rozwijać”. Jak dodała, w związku z decyzją ministra straty podkarpackich ZUL, w ciągu pół roku, wyniosą ok. 12 mln zł.

Miejsca pracy w lasach będą zachowane?

Decyzja minister środowiska wywołała protesty pracowników ZUL i branży drzewnej na Podkarpaciu. Z protestującymi spotkał się w ub. tyg. w Ustrzykach Dolnych wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała. Przyjechał on na Podkarpacie na zaproszenie posła Bartosza Romowicza (Polska2050-Trzecia Droga). Dorożała wówczas na konferencji zapewnił, że nikt nie ucierpi na decyzji ministerstwa.

Powtórzył to Romowicz w poniedziałek w rozmowie z PAP. Poseł podkreślił, że "zawsze był i będzie" po stronie mieszkańców.

„Dlatego od początku prowadzę takie działania, aby nikt z mieszkańców nie ucierpiał na decyzji ministerstwa. Dlatego też w Bieszczady ściągnąłem ministra Dorożałę. Zorganizowałem spotkania w leśnictwach z przedsiębiorcami i z leśnikami. Moje działania od początku na kierowane są na to, aby każdy” – zapewnił Romowicz.

Poseł przypomniał, że dokonana została również zmiana dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, którego zadaniem jest również działania w tym kierunku. 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu