Dyszel spadł na nogę dziewczynki. Chłopczyk zranił się siekierą

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
24-06-2019,15:15 Aktualizacja: 24-06-2019,15:19
A A A

Policja po raz kolejny apeluje do rolników o zapewnienie opieki dzieciom. O problemy nietrudno, czego dowodzą zdarzenia z Turzy Wielkiej (woj. mazowieckie) i z gminy Skierbieszów (woj. lubelskie).

W pierwszym przypadku na jednym z pól 14-letnia mieszkanka gminy Lipowiec Kościelny została narażona na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Na prawą stopę opadł nastolatce dyszel prasy rolniczej.

wypadki z udziałem dzieci, Mszana Dolna, powiat limanowski, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, kpp w limanowej

6-latek spadł z ciągnika. Po dziecko przyleciał śmigłowiec

Do nieszczęśliwego wypadku podczas prac polowych, w którym ucierpiało dziecko, doszło w miejscowości Mszana Dolna (pow. limanowski, woj. małopolskie). Jak ustalili mundurowi, 6-letni chłopiec wsiadł na ciągnik rolniczy, który zaczął...

- Z wstępnych ustaleń wynika, że prasa stała na grząskim gruncie. W wyniku zdarzenia poszkodowana doznała złamania dwóch kości śródstopia - informuje mł. asp. Aneta Prusik z Komendy Powiatowej Policji w Mławie.

Z kolei mundurowi z komendy w Zamościu (woj. lubelskie) otrzymali informację, że do tamtejszego szpitala został przywieziony 3-latek z raną ciętą ręki, która powstała prawdopodobnie w wyniku uderzenia siekierą.

Pojechali na posesję jednej z miejscowości gminy Skierbieszów, gdzie 3-latek wcześniej bawił się z 8-letnim bratem. I zastali tam 46-letniego krewnego chłopców, który sprawował nad nimi opiekę. Matka dzieci w tym czasie poszła do pobliskiego sklepu.

- Mężczyzna był nietrzeźwy, badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 3,5 promila alkoholu. Jak wstępnie ustalili policjanci, chłopcy bawili się na podwórzu, w tym czasie 46-latek przebywał z drugiej strony posesji. 3-latek prawdopodobnie z niezamkniętej na klucz drewutni wziął siekierę i uderzył nią w swoją dłoń, powodując poważne obrażenia palców - relacjonuje asp. Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy zamojskiej komendy.

Jak dodaje, 46-latek został zatrzymany i po wykonaniu czynności procesowych osadzony w areszcie. Usłyszał zarzuty narażenia 3-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przestępstwo to w kodeksie karnym zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 5.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj