Copy LinkXFacebookShare

Wojna handlowa trwa w najlepsze. Prezydent krytykuje sąsiada

– Nie zostawimy takich rzeczy bez odpowiedzi – oświadczył w czwartek Alaksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi komentując zapowiedziane przez Rosję kolejne ograniczenia importu mleka i nabiału z jego kraju.

– Nie będziemy tego tolerować. Służby specjalne informują mnie, że (Rosjanie – PAP) przywieźli z Nowej Zelandii czy skądś mleko w proszku. To ich sprawa – pojawiły się nadwyżki i oni próbują ograniczać nas, sprzedając tamto mleko po wysokich cenach. Dlatego nie podoba się im tanie mleko – powiedział Łukaszenka.  

Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) zapowiedziała w lutym, że wprowadzi czasowy zakaz sprowadzania z Białorusi części produktów mlecznych z powodu zastrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa tej żywności.

Najpierw ogłoszono, że zacznie obowiązywać od 26 lutego, potem że od 6 marca.

Białoruskie media zwracają uwagę, że inni importerzy białoruskiego nabiału, np. Ukraina czy Kazachstan, nie zgłaszali zastrzeżeń do bezpieczeństwa produktów. Strona rosyjska twierdzi, że w mleku znalazła zakazane substancje.

Białoruskie ministerstwo rolnictwo i wyżywienia zapewniło, że podejmuje działania, by wyjaśnić wątpliwości i uregulować sprawę przed 6 marca.
 

Zobacz nas w Google News

Olimpiada

Finał XLIX edycji  OWiUR w Poznaniu rozpoczęty. Trwają zmagania

Aktualności

Traktorzysta ranny. A 59-latek zginął między ciągnikiem i przyczepą

Uprawa

IUNG: susza rolnicza w zbożach jarych, ozimych i truskawkach