Zamknąć, czy jeszcze poczekać? UE ponownie stawia na hodowlę

Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie zapewnienia zrównoważonej przyszłości unijnego sektora produkcji zwierzęcej, bezpieczeństwa żywnościowego, odporności rolników i chorób zwierzęcych. Dokument, nazywany raportem Fidanzy, ustawia hodowlę w centrum przyszłej polityki rolnej UE.
Polityczną wagę tej decyzji tłumaczy skala sektora: wartość chowu zwierząt gospodarskich i produktów pochodzenia zwierzęcego wyniosła w 2023 r. 214,3 mld euro, czyli 40 proc. całkowitej produkcji rolnej UE. W gospodarstwach hodowlanych pracuje około 4 mln osób. Natomiast w wielu regionach chów zwierząt pozostaje główną albo jedyną opłacalną działalnością rolniczą.
W rezolucji znalazły się zapisy o:
- powstrzymaniu spadku pogłowia,
- utrzymaniu silnego budżetu WPR,
- wsparciu inwestycji,
- ochronie nazw produktów mięsnych,
- wykorzystaniu nawozów odzwierzęcych,
- rozwoju biogazu, bioasekuracji,
- szczepieniach i regionalnych rzeźniach.
Tym samym Parlament wraca do języka bezpieczeństwa żywnościowego, suwerenności białkowej i odporności gospodarstw.
Raport Fidanzy – Europa potrzebuje strategii
Sprawozdawca Parlamentu Europejskiego Carlo Fidanza wiąże przyszłość hodowli z konkurencyjnością i suwerennością żywnościową.
– Europejski sektor hodowlany jest fundamentem naszej tożsamości, kultury i środowiska. Potrzebujemy strategii hodowlanej, która jest realistyczna, zrównoważona i spójna z wyzwaniami naszych czasów. W świecie naznaczonym wojnami, niestabilnością i kryzysami rynkowymi, odpowiedzią musi być silna, praktyczna polityka rolna, zdolna zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe i konkurencyjność. Oznacza to wspieranie rolników, nagradzanie zrównoważonego rozwoju, promowanie wykorzystania pofermentu zwierzęcego jako ekologicznej i obiegowej alternatywy dla nawozów syntetycznych oraz tworzenie polityk opartych na nauce. Niniejsze sprawozdanie stanowi solidną podstawę roboczą dla strategii UE dotyczącej hodowli, którą Komisja Europejska ma przedstawić w najbliższej przyszłości. Silny i innowacyjny sektor hodowlany UE ma kluczowe znaczenie dla naszej suwerenności żywnościowej i witalności obszarów wiejskich w Europie – twierdzi Carlo Fidanza.
Ten kierunek widać w całym raporcie. Parlament podkreśla, że UE jest drugim co do wielkości producentem mięsa na świecie. A także największym producentem mleka krowiego, odpowiadającym za ponad 20 proc. światowej podaży mleka. Przypomina również, że do 2050 r. światowy popyt na mięso, mleko i jaja ma wzrosnąć od 25 do 50 proc. Parlament apeluje, aby sektora produkcji zwierzęcej nie obejmować regulacjami przeznaczonymi dla przemysłu ciężkiego – czyli systemem, w którym emisje z hodowli byłyby rozliczane podobnie jak emisje przemysłowe (nazywanym „ETS dla rolnictwa”).
Grzegorz Brodziak: to sygnał do rolników
Grzegorz Brodziak, prezes Polskiej Federacji Rolnej, uważa, że stanowisko Parlamentu jest zbieżne ze zmianą podejścia Komisji Europejskiej do produkcji zwierzęcej i uznaje, że to ważny komunikat dla rolników.
– Zgadzam się, że przyjęcie przez Parlament Europejski raportu Fidanzy to sygnał do rolników, żeby nie rezygnowali z produkcji zwierzęcej. Przyjmuję również z wielką satysfakcją zwrot w postawie DG AGRI. Wyraża ona jasne stanowisko, jeśli chodzi o utrzymanie produkcji zwierzęcej w UE. To jest przyznanie, że produkcja zwierzęca jest ważnym elementem rozwiązania wyzwań stojących przed rolnictwem, a nie problemem – zauważa Grzegorz Brodziak.
Wskazuje na szczególnie ważne elementy raportu Fidanzy: połączenie produkcji zwierzęcej z roślinną, ochronę nazw produktów mięsnych i wykorzystanie nawozów odzwierzęcych.
– Dużo satysfakcji dają takie elementy, jak mądre wsparcie w przyszłej polityce rolnej produkcji zwierzęcej w połączeniu z produkcją roślinną, mocniejszą ochronę nazw produktów mięsnych, ale również kwestie wykorzystania nawozów odzwierzęcych jako bardzo ważnego elementu zarówno w kontekście środowiskowym, jak i kontekście niezależności od importu nawozów mineralnych z często geopolitycznie nieakceptowalnych kierunków – podkreśla Grzegorz Brodziak.
W raporcie Parlamentu nawozy pochodzenia zwierzęcego, poferment, biogaz i biometan zostają połączone z bezpieczeństwem nawozowym i energetycznym Unii Europejskiej.
Jerzy Wierzbicki: wyjście z hodowli trzeba przemyśleć
Jerzy Wierzbicki, przewodniczący Rady Sektora Wołowiny, widzi w raporcie Fidanzy zmianę po latach presji na ograniczanie produkcji zwierzęcej i stygmatyzowanie mięsa.
– Uważam, że to jest bardzo dobry sygnał po tych wielu latach takiej polityki Unii Europejskiej, która próbowała produkcję zwierzęcą ograniczać. Również w Komisji Europejskiej w zasadzie od roku następuje też pewna zmiana dotychczasowego kierunku. Dowodem tego są trwające prace nad EU Livestock Strategy. Jako sektor wołowiny pokładamy nadzieję w tym, że strategia będzie właściwą odpowiedzią na wyzwania, przed którą stoi produkcja zwierzęca w Unii. Komunikat Parlamentu wydaje się wskazywać, że ta strategia europejska będzie zgodna z tym stanowiskiem – twierdzi Jerzy Wierzbicki.
Strategia dla hodowli ma znaczenie inwestycyjne. Modernizacja budynków inwentarskich, dobrostan, genetyka, zdrowie zwierząt i bioasekuracja wymagają długiego horyzontu. Parlament wzywa do uproszczenia przepisów dotyczących zwierząt gospodarskich, ograniczenia zbędnych obciążeń regulacyjnych i oceny skumulowanego wpływu prawa UE na gospodarstwa.
Najmocniejszy wniosek Jerzy Wierzbicki kieruje do rolników, którzy rozważają likwidację produkcji zwierzęcej.
– Jeśli rozpatrywać to łącznie, to można stwierdzić, że ci rolnicy, którzy planują rezygnację z produkcji zwierzęcej powinni to ponownie przemyśleć. Oczywiście, powinni podejmować swoje decyzje racjonalnie, kalkulować na ile sobie radzą w tym interesie, czy dla nich ta produkcja jest opłacalna czy nie. Bo przecież przede wszystkim musi być opłacalna, a jeśli nie jest, to trudno ich namawiać, żeby ją kontynuowali. Ale przyjęcie przez Parlament Europejski raportu Fidanzy pokazuje, że odrzucenie produkcji zwierzęcej przez Unię odchodzi do lamusa. Nastąpił zwrot w polityce. Są większe szanse na to, że produkcja zwierzęca będzie nie tylko bardziej zrównoważona, ale też długofalowo opłacalna – zaznacza Jerzy Wierzbicki.
Produkcja zwierzęca strategicznym filarem unijnego rolnictwa
Parlament Europejski postawił produkcję zwierzęcą wśród strategicznych filarów rolnictwa UE. Raport Fidanzy łączy hodowlę z bezpieczeństwem żywnościowym, suwerennością białkową, nawożeniem organicznym. A także z biogospodarką, regionalnymi rzeźniami, lokalnymi łańcuchami wartości i żywotnością obszarów wiejskich. Carlo Fidanza mówi o silnym i innowacyjnym sektorze hodowlanym jako warunku suwerenności żywnościowej. Grzegorz Brodziak wskazuje, że przyjęcie raportu jest sygnałem, aby rolnicy nie rezygnowali z produkcji zwierzęcej. Jerzy Wierzbicki mówi wprost, że gospodarstwa planujące wyjście z hodowli powinny tę decyzję ponownie przemyśleć.
Pytanie o zamknięcie produkcji zwierzęcej pozostaje więc pytaniem ekonomicznym. Po raporcie Fidanzy dochodzi do niego nowy element: kierunek polityczny UE. Podsumowując, Parlament Europejski opowiedział się za utrzymaniem hodowli w Europie. Jak również za wzmocnieniem jej konkurencyjności i wpisaniem jej w przyszłą strategię bezpieczeństwa żywnościowego. Dla gospodarstw, które stoją przed decyzją o wyjściu z produkcji zwierzęcej, to argument, którego nie było jeszcze kilka lat temu.
Źródło: miesięcznik „Przedsiębiorca Rolny” – wydanie lipiec 2026





