Biostymulatory a przezimowanie rzepaku

Nadrzędnym celem wszystkich zabiegów agrotechnicznych przeprowadzanych w rzepaku w sezonie jesiennym jest optymalne przygotowanie roślin do okresu spoczynku zimowego. Dzięki temu lepiej przezimują i rozpoczną wiosenną wegetację. Biostymulatory mogą mieć istotny wpływ na to, w jakim stanie rzepak przetrwa zimę.
Cykl wegetacyjny rzepaku ozimego trwa niemal rok. To oczywiste, że w tym czasie może wystąpić wiele momentów krytycznych, które realnie wpływają na opłacalność uprawy. Chociaż na niektóre z czynników producenci rolni nie mają wpływu, to jednak niezwykle istotne jest to, żeby z jak największą starannością podejść do tych elementów uprawy, na które człowiek ma wpływ.
Jednym z najistotniejszych jest jak najlepsze przygotowanie roślin do okresu zimowego. Przydatna jest tutaj zasada 3×12, czyli roślina optymalnie przygotowana do zimy to: 12 liści, 12 cm średnicy szyjki korzeniowej i 12 cm korzenia palowego. Oczywiście nie chodzi o to, żeby bezwzględnie trzymać się jakichś cyfr. Ale chodzi o to, żeby rośliny rozpoczęły okres spoczynku zimowego silne, tzn. z odpowiednim poziomem materiałów zapasowych, niezachwaszczone, zdrowe i odpowiednio wyrośnięte, ale nie wybujałe. Aby taki stan osiągnąć, niezbędne jest zadbanie o właściwą agrotechnikę. Potrzebne są przemyślane decyzje dotyczące: wyboru odmiany, odpowiedniego przygotowania gleby, prawidłowo wykonanego siewu, zapewnienia skutecznej ochrony roślin i należytego odżywienia. Coraz częściej do prawidłowej agrotechniki zalicza się również stosowanie biostymulacji. Preparaty biostymulujące mogą zapobiegać konsekwencjom lub niwelować negatywne skutki czynników, na które właśnie rolnik nie ma wpływu, np. niekorzystny przebieg pogody.
Potrzebne w warunkach stresu
Biostymulatory to substancje lub mikroorganizmy, które aplikowane na materiał siewny (sadzeniowy), do gleby lub na rośliny mają na celu poprawę naturalnych procesów roślinnych.
Ich zastosowanie może:
- optymalizować procesy fizjologiczne,
- usprawniać wchłanianie i przetwarzanie składników pokarmowych,
- stymulować reakcje obronne roślin,
- poprawiać odporność na czynniki stresowe,
- wpływać na ekspresję genów.
Do tej grupy zalicza się szeroką gamę produktów: wyciągi z alg morskich, grzyby, bakterie, kwasy humusowe, hormony, aminokwasy i peptydy bądź inne substancje występujące naturalnie w przyrodzie. Mogą one mieć realny wpływ na wzrost wydajności i jakości plonów.
Działanie biostymulatorów w niekorzystnych warunkach
Co istotne, najlepsze efekty stosowania preparatów biostymulujących można osiągnąć wtedy, gdy przy prawidłowo przeprowadzonej agrotechnice, występują niekorzystne warunki, np. susza czy zbyt niskie temperatury. Wynika to z faktu, że przy idealnym przebiegu pogody rośliny będą przeznaczać cały swój potencjał na budowanie wysokiego plonu. Przy wystąpieniu niekorzystnych warunków młody rzepak zużywa swoje zasoby na przetrwanie czynnika stresogennego i jego skutków.
Niestety odbywa się to kosztem jakości i ilości przyszłego plonu. W takiej sytuacji biostymulatory będą jak tarcza, która chroni przed wpływem niekorzystnych warunków. Preparaty te mogą również odgrywać rolę „silników sterujących” czy „dopalaczy”, mogą „dodać gazu”, jeśli mamy do czynienia z nierównymi wschodami, wysiew rzepaku nastąpił zbyt późno albo było zbyt sucho. Odpowiednio dobrane produkty biostymulujące będą pobudzać rozwój systemu korzeniowego i przyspieszać wzrost roślin, co pozwoli im nadrobić straty i osiągnąć właściwą kondycję przed nadejściem zimy. Jednak jeszcze istotniejsza może być rola biostymulatorów jako „silników hamujących”.
Biostymulatory pomagają w zahartowaniu roślin
Są naturalnym mechanizmem przygotowującym rośliny ozime do przetrwania okresu mrozów. Roślina nie może wejść w okres spoczynku zbyt wybujała, z tkankami napęczniałymi sokami komórkowymi. W trakcie hartowania rośliny wyhamowują wzrost, gromadzą cukry, białka i tłuszcze, a procesy życiowe ulegają spowolnieniu. Soki komórkowe zostają zagęszczone i zredukowane. Prawidłowy proces hartowania trwa około 3-4 tygodni przy stopniowym spadku temperatury. Bardzo korzystne jest występowanie w tym okresie słonecznej aury, dodatnich temperatur w dzień i niewielkich ujemnych temperatur nocą. Niestety coraz rzadziej mamy do czynienia z tak korzystnym dla roślin przebiegiem pogody, często zdarza się, że jesienią długo utrzymują się wysokie temperatury, a później następuje ich gwałtowny spadek, znacznie poniżej zera przy jednoczesnym braku okrywy śnieżnej. W takich warunkach rośliny mają problem z prawidłowym wejściem w stan spoczynku. Właściwie dobrane na tym etapie preparaty biostymulujące umożliwiają roślinom wyhamowanie wegetacji i chronią przed uszkodzeniami mrozowymi, które otwierają drogę infekcjom.
Warto więc śledzić prognozy meteorologiczne i w razie konieczności zastosować preparat, który zastymuluje zagęszczenie soków roślinnych i zwiększy odporność roślin. Najlepiej jest zastosować biostymulację przed takim gwałtownym spadkiem temperatur i umożliwić roślinom przygotowanie się do niekorzystnych warunków. Jednak nawet po fakcie można uratować sytuację stosując odpowiednie preparaty. Pomogą one zminimalizować uszkodzenia mrozowe oraz przyśpieszą procesy regeneracji roślin.
Poprawiają odżywianie makro- i mikroelementami
Biostymulatory pomagają też zaspokoić zapotrzebowanie roślin rzepaku na bor. On wraz z wapniem warunkuje silne ściany komórkowe oraz odpowiadając za stabilność i elastyczność tkanek. To z kolei przekłada się na większą wytrzymałość mechaniczną, a co za tym idzie wyższą odporność na ataki patogenów. Problem z borem polega na tym, że podobnie jak molibden nie jest metalem i nie ulega chelatacji chemiczne. Utrudnia to jego dostarczenie w formie przyswajalnej dla roślin. Preparaty biologiczne pozwalają łatwiej wprowadzić bor do rośliny, wykorzystując zjawisko „chelatacji biologicznej”.
Natomiast przy pomocy substancji biologicznych takich jak np. kompleks glicyna-betaina udaje się wielokrotnie zwiększyć przyswajalność tych składników odżywczych dla rośliny. Nośniki biologiczne ułatwiają również wchłanianie innych pierwiastków, także tych będących metalami i podnoszą skuteczność skompleksowanych nawozów mikro- czy makroelementowych. Preparaty biostymulujące mogą też wspomagać przemiany azotu i wspierać jego wbudowywanie w struktury białkowe. Pozwala to unikać odkładania się azotanów w roślinie. Dzięki takiemu działaniu biostymulantów potrzeby żywieniowe rzepaku są zaspokojone w pełniejszej mierze, co skutkuje optymalizacją rozwoju młodych roślin.
Stosowanie interwencyjne biostymulatorów
Ponieważ najwyższa skuteczność działania biologicznych preparatów stymulujących ma miejsce, gdy zawodzi pogoda lub zostaną popełnione błędy agrotechniczne, warto je stosować w sytuacjach awaryjnych. Oprócz wspomnianego już opóźnionego siewu, suszy w okresie wschodów czy nagłych spadków temperatur, użycie biostymulatorów może również okazać się zbawienne w przypadku nierównych wschodów spowodowanych chociażby przez ulewne deszcze i zbytnie ubicie gleby. Zastosowanie biostymulatorów zawierających kwasy huminowe i fulwowe pozwoli poprawić strukturę gleby oraz wyrównać wzrost roślin. Nawet prawidłowe użycie standardowych herbicydów również nie pozostaje bez wpływu na rośliny uprawne. Może dojść do silnego upośledzenia syntezy chlorofilu, przebieleń i przyhamowania wzrostu rzepaku. W tej sytuacji zastosowanie odpowiednio dobranej biostymulacji pomoże roślinom sprawnie się zregenerować.
Podsumowując, biostymulatory mają ogromny wpływ na przezimowanie rzepaku. Z jednej strony, stosowane standardowo pomagają poprowadzić plantację w optymalnej kondycji. Z drugiej strony, stosowane interwencyjnie w sytuacjach kryzysowych pozwalają uniknąć uszkodzeń, chorób i osłabienia roślin. Dzięki temu rzepak może przetrwać krytyczne, zimowe miesiące i wiosną wystartować w wyścigu po jak najwyższy plon wysokiej jakości.
Przeczytaj również: Nierówne wschody rzepaku – jak zatrzymać różnice?
Źródło: miesięcznik „Przedsiębiorca Rolny” – wydanie wrzesień-październik 2026 r.
