Copy LinkXFacebookShare

Pinoksaden tylko raz na trzy lata? Mocny apel zrzeszeń rolniczych

pinoksaden, zboże i buraki
Pod apelem do ministra rolnictwa ws. pinoksadenu podpisali się przedstawiciele zrzeszeń producentów m.in. zbóż i buraków cukrowych. Fot. DK

Organizacje rolnicze zaapelowały wspólnie do ministra rolnictwa w sprawie utrzymania dotychczasowych warunków stosowania substancji czynnej pinoksaden. Bo ma ona szczególne znaczenie w zwalczaniu chwastów o dużej konkurencyjności wobec rośliny uprawnej.

Wspólne wystąpienie do szefa resortu rolnictwa podpisali przedstawiciele takich organizacji branżowych, jak:

  • Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych (PZPRZ);
  • Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych (KZPRiRB);
  • Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego (KZPBC);
  • Polski Związek Producentów Kukurydzy (PZPK);
  • Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych (FBZPR).

Rolnicy pozbawieni kluczowego narzędzia ochrony zbóż

Zrzeszenia te wskazują na proponowane ograniczenie jeśli chodzi o pinoksaden – do jednego zastosowania w ciągu trzech lat. W ich ocenie nie byłaby to tylko niewielka korekta sposobu stosowania. Przeciwnie, w praktyce oznaczałoby to według nich pozbawienie gospodarstw kluczowego narzędzia ochrony zbóż przeciwko chwastom jednoliściennym. I to niezależnie od rzeczywistego nasilenia zachwaszczenia, przebiegu pogody, struktury zasiewów czy konieczności zmiany planu produkcji.

„Mechanizm działania pinoksadenu należy do grupy inhibitorów ACCazy, który obok herbicydów z grupy inhibitorów ALS stanowi jedyną możliwość zwalczania chwastów jednoliściennych wiosną” – czytamy w wystąpieniu opublikowanym na portalu PZPRZ.

Jak w nim wyjaśniono, pinoksaden działa selektywnie na chwasty jednoliścienne w zbożach. Przy tym szczególnie dotyczy to jęczmienia, w którym większość z pozostałych dostępnych substancji nie może być bezpiecznie stosowana.

Ponadto – według organizacji – na substancje z grupy ALS wiele chwastów jest już odpornych i z tego powodu również nie powinny być stosowane.

Pinoksaden – do zwalczanie miotły, wyczyńca, chwastnicy…

Sygnatariusze apelu do ministra przekonują, że przywołana substancja ma szczególne znaczenie w ochronie pszenicy, jęczmienia, pszenżyta, żyta i ogółem zbóż jarych. Dodatkowo pozostaje ważna w uprawie gatunków niszowych, takich jak orkisz, płaskurka, samopsza czy pszenica twarda. Bowiem umożliwia zwalczanie miotły zbożowej, wyczyńca polnego, owsa głuchego i chwastnicy jednostronnej. A są to chwasty o dużej konkurencyjności wobec rośliny uprawnej, zdolne do szybkiego powiększania banku nasion w glebie.

W rezultacie ograniczenie dostępności pinoksadenu spowoduje wzrost zachwaszczenia, straty plonu i jakości ziarna oraz większe uzależnienie od nielicznych pozostałych rozwiązań. „Paradoksalnie zwiększy to presję selekcyjną na mechanizmy działania, które nadal pozostaną dostępne, przyspieszając rozwój odporności chwastów i osłabiając zasady integrowanej ochrony roślin” – brzmi pismo.

Substancja ważna nie tylko w produkcji zbóż

Przy tym jego autorzy zwracają uwagę, iż znaczenie pinoksadenu wykracza poza samą uprawę zbóż. Bo zboża są podstawowym elementem płodozmianu w wielu gospodarstwach produkujących również rzepak, buraki cukrowe, rośliny strączkowe i kukurydzę. Zaś skuteczne zwalczanie chwastów jednoliściennych w zbożach:

  • ogranicza ich rozmnażanie i bank nasion, a więc presję zachwaszczenia w kolejnych ogniwach płodozmianu;
  • pozwala utrzymać elastyczność doboru następujących po sobie upraw i terminów siewu;
  • zmniejsza potrzebę budowania bardziej złożonych programów ochrony opartych na herbicydach doglebowych;
  • zmniejsza ryzyko ograniczeń dla roślin następczych oraz konieczności zmian w technologii uprawy;
  • wspiera zarządzanie odpornością poprzez rzeczywistą rotację mechanizmów działania.

Pinoksaden raz na trzy lata to za mało

Rolnicze zrzeszenia zaznaczają, że szczególnie ważna jest możliwość reagowania na warunki sezonowe. Ponieważ gospodarstwo nie może z przewidzieć na kilka lat do przodu presji chwastów, warunków jesiennych i wiosennych czy zmian w strukturze zasiewów.

„Ograniczenie ‘raz na trzy lata’ odbiera rolnikom możliwość podjęcia racjonalnej decyzji wtedy, gdy zabieg jest agronomicznie uzasadniony” – twierdzą organizacje.

Dlatego wnoszą o:

  • utrzymanie pełnych, dotychczasowych możliwości stosowania pinoksadenu;
  • ewentualne przyjęcie wariantu najmniej dotkliwego dla rolników – jeżeli wprowadzenie ograniczeń okaże się nieuniknione;
  • uwzględnienie praktycznych konsekwencji ograniczenia dla zarządzania odpornością, bezpieczeństwa produkcji zbóż, płodozmianu i stabilności ekonomicznej gospodarstw;
  • oparcie decyzji na pełnej ocenie agronomicznych skutków dostępności narzędzi ochrony roślin, w tym w gospodarstwach prowadzących produkcję mieszaną.

Źródło: PZPRZ

Przeczytaj również: Orkisz, płaskurka i samopsza – prastare zboża wracają do łask.

Zobacz nas w Google News