Jak zarządzać gospodarstwem po żniwach? Wnioski z rynku zbóż i oleistych

Tegoroczne zbiory są już za nami, ale dla producentów rolnych prawdziwe wyzwanie dopiero się zaczyna. Wyznaczenie optymalnego momentu na sprzedaż ziarna wymaga dziś znacznie więcej niż tylko śledzenia lokalnych cenników. O tym jak zarządzać gospodarstwem po żniwach rozmawiano na spotkaniu zorganizowanym przez Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych. Eksperci i praktycy branżowi wskazują, że kluczem do utrzymania opłacalności staje się kalkulacja ryzyka, kontrolowanie kosztów oraz umiejętność czytania sygnałów z rynków globalnych.
Spotkanie otworzył Roman Wiatrowski, prezes zarządu Związku Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych. Podczas wydarzenia skupiono się na realiach gospodarczych, z jakimi producenci rolni muszą zmierzyć się po tegorocznych żniwach. Główny patronat medialny nad wydarzeniem objęły portal Agropolska oraz miesięcznik „Przedsiębiorca Rolny”.
Niskie ceny zbóż i wysokie koszty – jak zarządzać gospodarstwem?
Jednym z kluczowych wątków dyskusji była zależność krajowych cen od sytuacji na światowych rynkach. Analityk rynków rolnych Mirosław Marciniak z InfoGrain zwrócił uwagę na ograniczenia eksportowe w rejonie Morza Czarnego i wyzwania związane z infrastrukturą. Warto pamiętać, że same spekulacje i doniesienia prasowe o możliwym udrożnieniu szlaków handlowych potrafią realnie namieszać na giełdach.
– Widoczne jest pogorszenie światowych bilansów pszenicy i kukurydzy. Kluczowa pozostanie dostępność zbóż z regionu Morza Czarnego – mówił analityk InfoGrain omawiając perspektywy dla rynku zbożowego.
– Na rynku krajowym wyznacznikiem pozostanie rynek eksportowy. Wysokie ceny nawozów i paliwa przełożą się na mniejszą skłonność rolników do akceptacji niskich cen zbóż – podkreślił ekspert.
Mirosław Marciniak zaznaczył, że Polska stała się największym producentem kukurydzy w Unii Europejskiej. Przyczynił się do tego dobry stan plantacji w naszym kraju. Pozostaje to w wyraźnym kontraście z dramatycznym pogorszeniem sytuacji we Francji, gdzie uprawom zaszkodziły upały i susza. Odnosząc się do rynku roślin oleistych analityk InfoGrain zaznaczył, że rzepak znajduje pod silną presją kosztów. Widoczna jest również znaczna konkurencja ze strony oleju sprowadzanego z zagranicy.

Krajowa nadwyżka a zarządzanie pojedynczym gospodarstwem
Przedstawiony przez dyrektor Biura Analiz i Strategii KOWR Marzenę Trajer na spotkaniu bilans wskazuje na nadwyżkę ziarna, która gwarantuje bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
– Wysoka konkurencyjność polskiej pszenicy znajduje odzwierciedlenie we wzroście eksportu. W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. zwiększył się on o 56 proc. w skali roku. Popyt importowy krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu pozostaje ważnym kierunkiem eksportu pszenicy z UE i Polski – mówiła Marzena Trajer.
Ogólne statystyki nie odzwierciedlają jednak sytuacji każdego gospodarstwa, gdzie o opłacalności decydują lokalne warunki glebowe, pogoda oraz poniesione koszty. Jednym ze sposobów na zwiększenie stabilności gospodarstw jest rozwój rodzimego przetwórstwa oraz sektora biopaliw i biogazowni.

Debata o tym, jak zarządzać gospodarstwem po żniwach
Podczas debaty uczestnicy skupili się na przełożeniu analiz rynkowych na praktykę zarządzania gospodarstwem. W dyskusji udział wzięli: Grzegorz Brodziak, prezes Goodvallery Agro i Polskiej Federacji Rolnej, Ryszard Kierzek, prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej, Marcin Lietz z Cargill Poland, Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, Mirosław Marciniak oraz Marzena Trajer. Dyskusja koncentrowała się na wyzwaniach związanych z trudnym sezonem, rosnącymi kosztami produkcji oraz ograniczeniami w ochronie upraw. Poruszono także tematykę zależności cen krajowych od warunków na rynkach zagranicznych i geopolityki.
Eksperci mówili o konieczności budowania konkurencyjności polskiego ziarna poprzez jakość oraz sprawny eksport. Zwrócili również szczególną uwagę na ryzyka finansowe. W tym na zagrożenia wynikające z nakładania się słabszych zbiorów, wysokich nakładów i obciążeń kredytowych. Jako kluczowe recepty na utrzymanie opłacalności wskazano dbanie o właściwy płodozmian, rozkładanie sprzedaży na partie, dywersyfikację źródeł dochodu oraz zacieśnianie współpracy i wspólne zakupy w przypadku mniejszych gospodarstw.

Cztery filary stabilności finansowej rolnika
Podsumowując, w realiach wysokich kosztów produkcji i niepewnych cen skupu, eksperci wskazali cztery kluczowe zasady, które pozwalają zachować opłacalność produkcji:
- Etapowa sprzedaż zbiorów. Dzielenie partii towaru i sprzedawanie ich w kilku rzutach na przestrzeni całego sezonu chroni przed nietrafieniem w tzw. „dołek cenowy”.
- Dywersyfikacja przychodów. Pozwala ona rekompensować straty w latach, gdy dana gałąź rolnictwa przynosi gorsze rezultaty.
- Optymalizacja i monitoring kosztów
- Wspólne działanie. Mniejsze gospodarstwa coraz częściej łączą siły. Po to aby negocjować lepsze stawki przy zakupie środków do produkcji oraz uzyskiwać wyższe ceny przy sprzedaży ziarna.
Podczas wydarzenia eksperci byli zgodni: wygranymi będą te gospodarstwa, które zamiast czekać na spektakularne wzrosty cen, skupią się na stałym monitorowaniu kosztów. Ważne będzie także elastyczne dostosowywaniu strategii do sytuacji gospodarczej.
Przeczytaj również: Zbiory zbóż 2026 według GUS – sprawdź






