Zmiany w ekoschematach. Mocny głos producentów zbóż

Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych (PZPRZ) protestuje przeciw projektowi wycofania wsparcia dla Integrowanej Produkcji Roślin (IP) w ramach ekoschematu. Sprzeciw wobec zmian w ekoschematach wyraził też samorząd rolniczy.
PZPRZ przekonuje, że likwidacja wsparcia dla IP (wariant rośliny rolnicze w ramach ekoschematów będących częścią dopłat bezpośrednich i obszarowych) pozostaje w sprzeczności z celami Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej (PS WPR). Bo jednym z jego podstawowych założeń jest ograniczenie stosowania środków ochrony roślin i zwiększenie wykorzystania metod biologicznych. Ponadto celem planu pozostaje upowszechnianie integrowanej ochrony roślin.
Zmiany w ekoschematach – PZPRZ: nie likwidować wsparcia, ale doskonalić
Związek podkreśla, że Integrowana Produkcja Roślin od wielu lat skutecznie realizuje właśnie te cele. Bowiem to kompleksowy, certyfikowany system produkcji obejmujący cały proces technologiczny – od przygotowania stanowiska i racjonalnego nawożenia, poprzez integrowaną ochronę roślin, aż po uzyskanie bezpiecznego produktu o potwierdzonej jakości. Zaś rolnicy uczestniczący w systemie są zobowiązani do prowadzenia szczegółowej dokumentacji, monitorowania agrofagów i stosowania metod niechemicznych. Dodatkowo muszą przestrzegać metodyk produkcji, a cały proces podlega niezależnej certyfikacji i kontroli.
Zatem – na co zwraca uwagę PZPRZ – jeżeli obecnie uznaje się, że efekty środowiskowe programu są niższe od oczekiwanych, nie powinno to prowadzić do likwidacji wsparcia. Przeciwnie, należy je kontynuować, doskonaląc metodyki IP. Zwłaszcza że w ostatnich latach państwo zachęcało producentów do wdrażania systemu IP poprzez szkolenia, certyfikację oraz wsparcie finansowe. No i wielu rolników poniosło znaczące nakłady związane z dostosowaniem gospodarstw do wymagań systemu.
Zmiany w ekoschematach – IP potrzebna, by budować konkurencyjność
W ocenie PZPRZ, szczególnie istotnym argumentem przemawiającym za utrzymaniem wsparcia jest konieczność budowania przewagi konkurencyjnej polskiego rolnictwa. Chodzi o budowanie jej poprzez jakość produkcji. Bo Polska nie jest już w stanie skutecznie konkurować wyłącznie ceną wobec tańszych produktów rolnych np. z Mercosur czy Ukrainy. Dlatego naszą przewagą powinny być wysoka jakość, bezpieczeństwo żywności oraz wiarygodny system certyfikacji.
Dodatkowo – jak wskazuje Związek – IP nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji systematycznego wycofywania kolejnych substancji czynnych środków ochrony roślin. Produkcja bezpiecznej żywności będzie w coraz większym stopniu opierała się na metodach biologicznych, agrotechnicznych i innych rozwiązaniach niechemicznych. A IP jest obecnie najlepiej przygotowanym systemem wspierającym producentów w dostosowaniu się do tych wyzwań.
PZPRZ: IP nie jest kosztem dla państwa, ale inwestycją
Stąd wniosek zrzeszenia producentów zbóż ws. zmian w ekoschematach, że likwidacja wsparcia dla IP oznaczałaby rezygnację ze wspierania jedynego w Polsce certyfikowanego systemu produkcji roślinnej, który w sposób kompleksowy łączy realizację celów środowiskowych i klimatycznych z produkcją bezpiecznej żywności o potwierdzonej jakości. Jak argumentują, IP nie jest kosztem dla budżetu państwa. Odwrotnie – jest inwestycją w: bezpieczeństwo żywnościowe, ochronę środowiska, zdrowie konsumentów oraz konkurencyjność polskiego rolnictwa.
„Wycofanie wsparcia dla gospodarstw realizujących najwyższe standardy produkcji będzie sygnałem zniechęcającym do podejmowania działań prośrodowiskowych i osłabi rozwój certyfikowanej produkcji żywności w Polsce” – czytamy w wystąpieniu podpisanym przez Justynę Jasińską, prezes Zarządu PZPRZ.
W związku z powyższym, organizacja wnosi o odstąpienie od planu wycofania wsparcia dla IP i tym samym utrzymanie tego ekoschematu.
KRIR: to zmiana warunków gry w czasie trwającego 7-letniego kontraktu
Negatywnie propozycje jeśli chodzi o zmiany w ekoschematach na 2027 rok zaopiniowała także Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR). Bo – jak zauważa – to ostatni rok obecnej perspektywy WPR, która od kolejnego roku ma się znacznie zmienić. Tymczasem aktualna sytuacja rynkowa jest bardzo dynamiczna i niekorzystna dla rolników. Tak pod względem bardzo niskich cen skupu, jak i rosnących kosztów produkcji. W związku z tym obecny poziom dopłat jest już niewystarczający. Zaś ekoschematy stanowią istotny element stabilizujący dochody gospodarstw, umożliwiając przy tym podejmowanie działań korzystnych dla środowiska.
KRIR alarmuje, że obniżenie punktacji lub rezygnacja z danego ekoschematu spowodują, iż trudniej będzie można uzyskać wymaganą minimalną liczbę punktów. Tym samym trudniej będzie skorzystać z tego rodzaju wsparcia. „Propozycję takich zmian traktujemy jako zmianę warunków gry w czasie trwającego 7-letniego kontraktu” – przekazuje samorząd rolniczy.
Jak dodaje, autorzy przedstawionych propozycji zwracają głównie uwagę na efekty środowiskowe, a nie ekonomiczne dla gospodarstw rolnych. A przecież stosowanie danej praktyki wymaga ponoszenia określonych kosztów.
Zmiany w ekoschematach – „nie” dla likwidacji „Wymieszania słomy z glebą”
Wśród swoich uwag, izby zaznaczają m.in., że stanowczo nie zgadzają się – tak jak PZPRZ – z rezygnacją z dopłat w ramach systemu IP dla produkcji roślinnej.
Ponadto negatywnie oceniają np. propozycję rezygnacji z praktyki „Wymieszanie słomy z glebą”. „Fakt, że praktyka jest szeroko stosowana, nie oznacza, że powinna zostać wyłączona z systemu wsparcia. Wnosi ona wymierny wkład w poprawę zawartości materii organicznej w glebie” – argumentuje KRIR.
Jednocześnie nie zgadza się ze stwierdzeniem, że efekt środowiskowy tej praktyki jest niższy niż w przypadku innych praktyk zwiększających zawartość materii organicznej w glebie. Bo prawidłowo wykonany zabieg wymieszania słomy z glebą powoduje zatrzymanie substancji organicznej. Zaś to z kolei poprawia wartość sorpcyjną gleby i zapobiega wymywaniu składników, oddziałując pozytywnie na środowisko.
Dodatkowo izby oceniają, że argument wzrostu cen słomy w związku ze stosowaniem tej praktyki jest zdecydowanie nietrafiony. I nie zgadzają się z sugestią zaliczenia wymieszania słomy z glebą do dobrych praktyk, które rolnicy powinni stosować bez wsparcia.
Źródło: PZPRZ, KRIR
Przeczytaj również: Płatności rolno-środowiskowe a zwierzęta. Będą zmiany?






