Ceny zbóż z odbiciem, a notowania rzepaku w dół

Ostatni tydzień na giełdzie Euronext (MATF) pokazał, jak bardzo europejski rynek zbóż i oleistych potrafi się rozjechać. Pszenica i kukurydza zaczęły odrabiać wcześniejsze straty. Podczas gdy rzepak ponownie znalazł się pod silną presją. Tym razem nie chodziło wyłącznie o pogodę czy nastroje inwestorów. Kluczowe okazały się nowe dane z Francji oraz gwałtowna przecena ropy, która uderzyła w sektor oleistych. Sprawdzamy, na jakim poziomie pozostają aktualne ceny zbóż, rzepaku i kukurydzy.
W tygodniu od 15 do 21 czerwca 2026 r. rynek oleistych znalazł się w wyjątkowo trudnym położeniu. Rzepak, który jeszcze niedawno próbował utrzymać się powyżej 510 euro, musiał zmierzyć się z dwoma równoległymi impulsami: gwałtownym spadkiem cen ropy oraz informacją o większych zasiewach roślin oleistych we Francji. Ropa Brent potaniała o ponad 5%, a amerykańska WTI o blisko 6%.
Dla rzepaku to sygnał jednoznaczny. Tańsza ropa oznacza mniejszą opłacalność produkcji biopaliw, a więc słabszy popyt na surowce olejowe. W tym samym czasie francuskie statystyki pokazały wzrost zasiewów rzepaku o około 12% i słonecznika o ponad 10. Efekt? Kontrakt na rzepak spadł do 507,50 euro za tonę, chwilami schodząc jeszcze niżej. Rynek wysłał jasny komunikat: oleiste będą miały trudniejszą drogę do odbicia niż zboża. Ceny rzepaku spadły, a na jakim poziomie pozostają notowania zbóż i kukurdzy?
Kukurydza zaskakuje
Największym zaskoczeniem tygodnia okazała się kukurydza. Francuskie ministerstwo rolnictwa opublikowało nowe szacunki, z których wynika, że areał kukurydzy ziarnowej spadł aż o 18,8% rok do roku. To ogromna zmiana, która natychmiast odbiła się na notowaniach. Listopadowy kontrakt wzrósł do 207,25 euro za tonę – jeden z najmocniejszych ruchów ostatnich dni.
Rynek zaczął wyceniać mniejszą europejską podaż, a inwestorzy szybko zareagowali na informację, która może mieć znaczenie dla całego sezonu. W tle pozostają dobre warunki pogodowe w USA, ale europejski rynek gra teraz własną historię, opartą na ograniczeniu zasiewów i rosnącej niepewności co do przyszłej produkcji.
Ceny rzepaku spadły, a zbóż wzrosły
Wraz z odbiciem kukurydzy poprawiły się nastroje na rynku pszenicy. Po kilku dniach spadków kupujący obronili psychologiczny poziom 200 euro za tonę, a wrześniowy kontrakt zakończył tydzień na poziomie 202,50 euro. To nie jest spektakularny wzrost, ale ważny sygnał, że rynek próbuje ustabilizować się po wcześniejszej wyprzedaży.
Poprawa globalnych prognoz produkcji i presja zbliżających się zbiorów wcześniej spychały notowania w dół, jednak ostatnie dni pokazały, że pszenica wciąż ma potencjał do odbicia. Dodatkowym wsparciem były wzrosty na amerykańskiej pszenicy, która zyskała ponad 1% – to kolejny element poprawiający nastroje na europejskim rynku.
Soja odbija, kukurydza w USA pod presją
W tym czasie, gdy ceny zbóż rosły, a notowania rzepaku spadły za oceanem inwestorzy obserwowali odbicie soi. Soja po wcześniejszych spadkach zyskała niemal 1%. W tle pojawiły się spekulacje o możliwym zwiększeniu zakupów przez Chiny, co tradycyjnie wzmacnia notowania. Kukurydza w Stanach Zjednoczonych pozostaje jednak pod presją – bardzo dobre warunki pogodowe i korzystne prognozy opadów ograniczają obawy o tegoroczne plony.
To sytuacja odwrotna niż w Europie, gdzie mniejszy areał zasiewów zaczyna podbijać ceny. Amerykańska pszenica również zanotowała wzrost, co dodatkowo wsparło europejskie notowania i poprawiło ogólny sentyment na rynku zbóż.
Co dalej? Prognozy dla rynku zbóż i oleistyczh
Ostatni tydzień pokazał, że ceny zbóż, rzepaku i kukurydzy „rozjechały się”. Rynek zbóż i oleistych reaguje dziś przede wszystkim na informacje dotyczące przyszłej podaży. Mniejszy areał kukurydzy we Francji może ograniczyć europejską produkcję, co już teraz wspiera ceny zarówno kukurydzy, jak i pszenicy.
Rzepak natomiast znalazł się w trudnym położeniu – większe zasiewy w Europie i gwałtowna przecena ropy tworzą kombinację, która może utrzymać notowania poniżej 510 euro za tonę. Jeśli obecne trendy się utrzymają, zboża będą próbowały kontynuować odbicie, podczas gdy oleiste mogą mieć trudności z powrotem do wyższych poziomów. To moment, w którym rynek zaczyna wyceniać nie tylko bieżące nastroje, ale przede wszystkim to, co wydarzy się na polach w najbliższych tygodniach – a te informacje będą kluczowe dla dalszego kierunku cen.
Przeczytaj również: Ceny zbóż wzrosną? Prognozy USDA


