
Rynek ciągników w 2025 r. z optymizmem

Ciągnik to podstawowa maszyna rolnicza w niemal każdym gospodarstwie rolnym. W ubiegłym roku Polacy kupili ponad 10 tys. nowych ciągników. Sprawdzamy, jak dokładnie wyglądała sytuacja na rynku ciągników w 2025 r.
Na początku roku Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców (CEPiK) publikuje raporty dotyczące rejestracji (a więc faktycznie także sprzedaży) pojazdów różnego rodzaju. Dotyczy to także ciągników rolniczych, które zgodnie z przepisami podlegają obowiązkowi rejestracji. Na podstawie tych danych za 2025 r. Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych przygotowała raport „Sprzedaż ciągników rolniczych w Polsce wg danych CEPiK”. Wnioski wydają się być dość optymistyczne, choć nie dla wszystkich.
Polski rynek ciągników w 2025 r.- zmiany
Wspomniany raport obejmuje dane dotyczące rejestracji ciągników w grudniu 2025 r., całym 2025 r., a także w analogicznych okresach 2024 r. Pozwala to na śledzenie zmian rok do roku. Duże wrażenie może robić liczba sprzedanych nowych ciągników. Jest to aż 10 603 szt., co oznacza duży, bo o 24,46 proc., wzrost w stosunku do poprzedniego roku, kiedy zarejestrowano 8588 egzemplarzy. Także końcówka roku była lepsza. W grudniu bowiem zarejestrowano aż 1272 ciągniki (o 91 szt. lub 7,7 proc. więcej niż rok wcześniej), a więc znacznie powyżej średniej dla całego 2025 r. (średnio 883 szt. miesięcznie przy minimum w styczniu 637 oraz znacznym spadku w listopadzie do 639 szt.). Jednocześnie wciąż daleko do wyników sprzedaży z 2021 r., kiedy polscy użytkownicy kupili 14074 traktory, co zresztą oznaczało wzrost o aż 41,63 proc. w stosunku do covidowego 2020 r.!
Potwierdziła się przy okazji tendencja, że końcówka roku jest najlepsza dla dealerów. 1272 ciągniki sprzedane w grudniu 2025 r. to niemal 12 proc. sprzedaży rocznej. W poprzednim roku było to 13,75 proc., również grudzień 2023 r. był dobry dla sprzedawców, a nawet lepszy od zeszłorocznego: 1338 ciągników zarejestrowanych w grudniu 2023 r. można uznać za dobry wynik.
Liderzy sprzedaży
Najlepszy wynik odnotowały ciągniki marki New Holland. Polscy użytkownicy kupili ich w ub.r. 1689 szt., co oznacza przede wszystkim znaczny wzrost (1109 egz. w 2024 r.), przekładający się na zwiększenie udziału w rynku do 15,9 proc. Po drugie, oznacza to detronizację marki John Deer (spadek udziału w rynku z 13,6 proc. do 12 proc.). O ile ta była liderem sprzedaży w poprzednim roku (1165 szt.), o tyle mimo wzrostu sprzedaży o niemal 9,2 proc. (do 1272 egz.) nie udało się utrzymać pozycji dominującej.
Trzecia na liście pozostaje japońska Kubota, niemal bez zmian (1068 ciągników zarejestrowanych w 2025 r., spadek o 3 szt.), choć udział w rynku spadł z 12,5 proc. do 10,1 proc.
Poza podium
Na liście obejmującej ćwierć setki marek na kolejnych miejscach znalazły się Deutz Fahr (982 szt.; wzrost o 196 ciągników/24,9 proc.), Case IH (823 szt.; wzrost o 158 egz./23,8 proc.), Massey Ferguson (605 szt.; wzrost o 120 szt./24,7 proc.), Claas (573 traktory; wzrost o 123 szt./27,6 proc.), Solis (482 egz.; wzrost o 92 szt./23,6 proc.) i Valtra (435 ciągników; wzrost o 86 szt./24,6 proc.). Pierwszą dziesiątkę zamyka Fendt z wynikiem sprzedażowym na poziomie 377 pojazdów, czyli wzrost w stosunku do 2024 r. o 40 maszyn (lub 11,9 proc.). Oznacza to całkowitą dominację producentów z „Top 10”, którzy sprzedali 78,4 proc. ciągników w 2025 r.
Szczególne powody do zadowolenia ma koncern CNH Industrial, właściciel marek New Holland, Case IH i Steyr. Wszystkie trzy marki odnotowały wzrost sprzedaży w stosunku do 2024 r. Łączna liczba sprzedanych ciągników tych marek wyniosła 2718 egz., co stanowiło ponad 1/4 całkowitej sprzedaży nowych ciągników rolniczych w Polsce.
Spadki na rynku ciągników w 2025 r.
To oczywiście nie wszystko. Pomimo, że niemal wszyscy producenci odnotowali wzrost sprzedaży, w wielu przypadkach doszło do spadku udziału w rynku. Los ten stał się udziałem m.in. John Deere’a (-1,6 pp), Kuboty (-2,4 pp) czy Fendta (-0,4 proc.). Powodem jest dość duży wzrost sprzedaży ciągników mniej znanych, nierzadko tańszych i egzotycznych marek. Wciąż nie są to ciągniki zbyt popularne, ale np. południowokoreańska marka Kioti sprzedała w ub.r. 261 ciągników, co odpowiada wzrostowi sprzedaży o oszałamiające 262,5 proc.! Udział marki w rynku nie jest duży (zaledwie 1,6 proc.), ale może z czasem rosnąć. Chiński Lovol, sprzedawszy 268 traktorów, odnotował wzrost sprzedaży o 97,1 proc. Zaczęły sprzedawać się na polskim rynku ciągniki marek Hanwo (Chiny; 20 szt.) czy Başak (Turcja; zaledwie 2 szt.).
Z drugiej strony, warto odnotować dwa imponujące spadki: Arbosa (50 szt.; spadek o 75,7 proc.) i Ynmara (7 szt., spadek o 65 proc.). W tym drugim przypadku niska popularność marki sprawia, że każda indywidualna decyzja zakupowa wpływa wyraźnie na wyniki sprzedażowe.
Dominacja „koni roboczych”
Tradycyjnie na polskim rynku królują ciągniki o średniej mocy silnika, prawdziwe „konie robocze” wsi i nie tylko. Ciągników o mocy 71-100 KM sprzedano 2448. O mocy 101-140 KM 1766 szt., co odpowiada za 39,7 proc. sprzedaży w ub.r. Odnotowano wzrost w niemal każdej kategorii ciągników, liczonych według mocy. Wyjątkiem są małe ciągniki poniżej 30 KM, gdzie zanotowano spadek (1089 szt.; spadek o 73 egz.), oraz największe maszyny (200 KM i więcej), gdzie zmiana była kosmetyczna (wzrost o 15 szt., do 1768 szt.). Najpopularniejszymi średnimi ciągnikami były te z oferty New Hollanda (29,3 proc. ciągników w segmencie 71-100 KM) i Massey Fergusona (udział rzędu 16,3 proc. w segmencie 101-140 KM). Powyżej 140 KM niepodzielnie panuje John Deere, w mniejszych – Kubota (30-50 KM) i New Holland (51-70 KM).
Co ważne, za wzrost sprzedaży ciągników odpowiadały raczej segmenty grupujące mniejsze, średnie i nieco większe ciągniki. Sprzedaż największych (200 KM+) wzrosła nieznacznie, najmniejszych (poniżej 30 KM) nawet spadła.
Rynek ciągników 2025. Geografia sprzedażowa
Nigdzie w Polsce nie odnotowano spadku sprzedaży ciągników, choć wzrosty nie wszędzie były równie spektakularne. Liderem w zakupach traktorów pozostaje woj.mazowieckie z wynikiem 1873 szt. (wzrost o 29,1 proc.), co stanowi niemal 17,7 proc. polskiego rynku ogółem. Na kolejnych miejscach plasuje się województwa: wielkopolskie (1202 szt.; wzrost o 26,9 proc.) i lubelskie (999 szt.; wzrost o 29,7 proc.), niemal ex aequo z łódzkim (997 egz.), przy czym w 2024 r. rolnicy z Małopolski kupili nieco więcej ciągników niż ci z Lubuskiego i Łódzkiego. W 2025 r. spadli na piątą lokatę, kupując 892 egz. (co i tak oznacza wzrost o 15,5 proc.). Najmniej ciągników kupiono w woj. lubuskim, bo 154 szt., o 3 więcej niż w 2024 r.
Co ciekawe, to rolnicy z woj. zachodniopomorskiego kupili ciągniki o najwyższej średniej mocy (średnia 169,9 KM). Na drugim miejscu byli gospodarze z woj. warmińsko-mazurskiego (159 KM), na trzecim z woj. opolskiego (157,8 KM). Najmniejsze ciągniki kupowano w woj. małopolskim (średnio 87,3 KM), przy średniej krajowej 132 KM (spadek o 6,1 KM w stosunku do 2024 r.).
Ciągniki używane
Niestety z uwagi na zasobność portfela polskiego rolnika wciąż bardziej popularne są ciągniki używane. Liczba rejestracji jednak spadła w 2025 r. o 10,31 proc. w stosunku do 2024 r. i wyniosła 21395 egz. Dominowały ciągniki zagraniczne, zwłaszcza najstarsze (6 lat i więcej), wśród młodszych (3-5 lat) nieznaczną przewagę miały egzemplarze krajowe. Warto jednak zaznaczyć, że import ciągników ponad dwudziestoletnich dorównywał skalą sprzedaży maszyn nowych. Odpowiadał za połowę całego rynku traktorów używanych (10 411 szt.). Nadal najchętniej sięgano po używane ciągniki John Deere, Massey Fergusn czy Fendt.
Przeczytaj również: Kwiecień 2026 na rynku ciągników i przyczep
Źródło: miesięcznik „Przedsiębiorca Rolny”, wydanie maj-czerwiec 2026 r.
