Wirus H5N1 w Polsce. Grypa ptaków rozszerza zasięg

Wirus H5N1 w Polsce jest bardzo aktywny. W 2026 roku w Polsce potwierdzono 82 ogniska HPAI u drobiu. Od 7 kwietnia służby wykryły aż 25 nowych, dlatego sytuacja dynamicznie się zmienia.
Wirus nie tylko utrzymuje się w kraju, lecz także rozszerza swój zasięg. W dodatku nowe ogniska pojawiają się w ważnych regionach produkcji drobiu.
Wirus H5N1 w Polsce. Szczegółowe dane z regionów w sprawie nowych ognisk
Najwięcej nowych ognisk HPAI odnotowano w województwie mazowieckim. Występują one w powiatach żuromińskim, mławskim oraz płońskim. Co więcej, w samym powiecie żuromińskim pojawiło się wiele dużych stad, w tym fermy kur niosek liczące nawet ponad 300 tys. sztuk. Dlatego skala strat w tym regionie może być szczególnie dotkliwa.
W województwie warmińsko-mazurskim wirus H5N1 koncentruje się głównie w powiecie iławskim. Tam choroba obejmuje zarówno indyki rzeźne, jak i indycze stada hodowlane. W dodatku ogniska pojawiają się w kilku miejscowościach jednocześnie, dlatego rośnie ryzyko transmisji między gospodarstwami.
Natomiast w Wielkopolsce nowe ogniska wykryto w powiatach ostrowskim, ostrzeszowskim oraz kaliskim. W tym regionie dominują ogniska w stadach kaczek oraz kur rzeźnych. Jednak pojawiają się również ogniska w mniejszych stadach hodowlanych, dlatego zagrożenie obejmuje różne profile produkcji.
Różne kierunki produkcji pod presją wirusa H5N1
Wirus H5N1 dotyka zarówno drób rzeźny, jak i hodowlany. Ogniska obejmują kaczki, indyki oraz kury, natomiast szczególnie niepokoją przypadki w stadach niosek. To ważne, ponieważ takie fermy mają duże znaczenie dla rynku jaj.
W wielu ogniskach liczebność stad przekracza kilkadziesiąt tysięcy sztuk. Co więcej, pojedyncze fermy liczą ponad 100 tys. ptaków, dlatego każde nowe ognisko oznacza poważne konsekwencje ekonomiczne.
Skala zakażeń grypą ptaków w kraju
Łącznie w ogniskach HPAI w 2026 roku znajdowało się 5 930 281 sztuk drobiu. Ponadto służby potwierdziły 12 ognisk u ptaków utrzymywanych w niewoli oraz 211 u ptaków dzikich. Dlatego wirus stale krąży w środowisku i stanowi realne zagrożenie dla gospodarstw.
Migrujące dzikie ptactwo pozostaje głównym źródłem zakażeń. Jednak, gdy wirus H5N1 pojawi się lokalnie, inne czynniki również odgrywają dużą rolę. Należą do nich brak skutecznej dezynfekcji, niewłaściwe zabezpieczenie pasz oraz wspólne użytkowanie sprzętu.
Inspekcja weterynaryjna eradykuje wirusa H5N1
Inspekcja Weterynaryjna prowadzi zdecydowane działania, dlatego likwiduje ogniska choroby. Służby usuwają zakażone stada i przeprowadzają utylizację drobiu. W dodatku wykonują dokładną dezynfekcję oraz analizują drogi szerzenia się wirusa.
Wokół ognisk powstają strefy zapowietrzone i zagrożone. To ogranicza przemieszczanie ptaków oraz produktów, jednak utrudnia handel i produkcję. Dlatego hodowcy muszą dostosować się do restrykcji, a jednocześnie zwiększyć poziom bioasekuracji.
W 2025 roku wykryto 128 ognisk HPAI. W zakażonych gospodarstwach znajdowało się ponad 10,2 mln sztuk drobiu, dlatego wszystkie ptaki poddano utylizacji. Obecnie liczba ognisk jest niższa, jednak wirus H5N1 wciąż aktywnie szerzy się w środowisku i tempo pojawiania się nowych ognisk budzi niepokój.
Podsumowując, w Polsce przybywa ognisk HPAI, dlatego sytuacja pozostaje trudna. Nowe zakażone stada koncentrują się w kluczowych regionach produkcji, a duże fermy zwiększają skalę strat. Służby działają intensywnie, jednak wirus H5N1 nadal się rozprzestrzenia.
Mapę obrazującą ogniska HPAI w Polsce znajdziesz TUTAJ
Przeczytaj również: Japonia chce polskie mięso. Obowiązują nowe zasady eksportu



