Rynek wołowiny. Mercosur i Australia kołem napędowym zmian

Otwarcie rynku UE na wołowinę z krajów trzecich przyspiesza. Umowa z Mercosur już obowiązuje, natomiast negocjacje z Australią dobiegają końca. Dlatego rynek wołowiny czeka wyraźny wzrost podaży. Nowe kontyngenty zwiększą import o ok. 130 tys. ton rocznie. To dużo, ponieważ konkurencja cenowa zyska na znaczeniu.
Jednak dla Polski oznacza to poważne wyzwanie. Kraj eksportuje ponad 80% produkcji, dlatego musi szybko dostosować strategię. Nie wystarczy już sprzedawać surowca. Trzeba budować wartość, ponieważ tylko produkt premium obroni wyższe koszty produkcji w UE.
Rynek wołowiny. Presja importu rośnie, a konkurencja się zaostrza
Większa podaż z Mercosur i Australii zmieni układ sił. Tańsze mięso trafi na rynek wołowiny UE, dlatego presja cenowa wzrośnie. Jednocześnie konsumenci oraz sieci handlowe oczekują jakości i transparentności.
Polska stoi więc przed wyborem. Może konkurować ceną, jednak ma ograniczone możliwości. Może też postawić na jakość, co więcej, na powtarzalność i certyfikację. Druga droga daje większe szanse na utrzymanie marży.
Strategiczna odpowiedź: marka „Polska Wołowina”
Sektor odpowiada konkretnie. Powstaje marka „Polska Wołowina”, oparta na systemie jakości QMP. Projekt prowadzi Rada Sektora Wołowiny razem z największymi zakładami.
Celem jest jasny standard jakości. System oceni kruchość oraz marmurkowatość mięsa. Dzięki temu produkt trafi do segmentu premium i kanału HoReCa. Pierwsze efekty pojawią się w 2027 roku.
Co ważne, wspólny standard ułatwi komunikację z odbiorcami. Dlatego polska wołowina zyska czytelny znak jakości. To z kolei zwiększy zaufanie klientów zagranicznych, na czym z pewnością zyska polski rynek wołowiny.
Rynek wołowiny. ESG i ślad węglowy tworzą nowe warunki gry
Dziś liczy się nie tylko smak. Odbiorcy wymagają danych o produkcji, ponieważ raportowanie ESG staje się normą. Sieci handlowe oraz banki analizują ślad węglowy dostawców.
System QMP odpowiada na te potrzeby. Integruje się z ekoschematem niskoemisyjnym, dlatego pozwala dokumentować praktyki środowiskowe. W dodatku ułatwia spełnienie wymogów kontraktowych w Europie Zachodniej.
Z punktu widzenia przetwórców to kluczowa zmiana. Surowiec z QMP staje się bezpieczniejszy biznesowo, ponieważ spełnia oczekiwania rynku wołowiny.
Eksperci: tylko jakość i standard dają przewagę
Jak podkreśla Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego:
„Przy obecnych kosztach produkcji nie wygramy ceną. Dlatego potrzebujemy wspólnego standardu i certyfikacji. Marka ‘Polska Wołowina’ jasno pokaże jakość i przewidywalność produktu”.
Z kolei Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, wskazuje na przewagę środowiskową:
„Polska wołowina jest niskoemisyjna, jednak musimy to udowodnić danymi. QMP daje narzędzia, które wzmacniają naszą pozycję wobec konkurencji z krajów trzecich”.
Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso, zwraca uwagę na stabilność dostaw:
„Odbiorcy oczekują powtarzalnej jakości w każdej partii. Standaryzacja to warunek wejścia do segmentu premium i budowy zaufania”.
Natomiast Paweł Zakrzewski, członek zarządu, Zakładów Mięsnych Zakrzewscy, podkreśla znaczenie dla przemysłu:
„Marka ‘Polska Wołowina’ daje podstawę do stabilnej oferty. To inwestycja w przewidywalność i długoterminową współpracę”.
Podsumowując, rynek wołowiny w UE wchodzi w nową fazę. Import rośnie, dlatego konkurencja się zaostrza. Polska nie wygra ceną, jednak może wygrać jakością. System QMP oraz marka „Polska Wołowina” stanowią klucz do segmentu premium i utrzymania rentowności eksportu.
Przeczytaj również: Produkcja odsadków mięsnych ras to ich specjalność
