Szkody u rolników. Liczenie dzikich zwierząt i rejestr zagryzień

Fot. DK
Potrzebę gromadzenia rzetelnych danych o populacjach dzikich zwierząt oraz rejestrowania zagryzień przez drapieżniki w systemie IRZ – wyraził samorząd rolniczy. Szkody u rolników powodowane przez dziką zwierzynę to problem podnoszony od lat. Chodzi zarówno o uprawy, jak i stada hodowlane.
Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) zwróciła się do minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Postuluje zmianę wzoru druku inwentaryzacji dzikich zwierząt. Takiego formularza używają dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich.
Według izb, obecny formularz nie pozwala na pełną i rzetelną ocenę rzeczywistej liczebności niektórych gatunków. Chodzi o te, których obecność ma istotne znaczenie zarówno dla równowagi przyrodniczej, jak i dla funkcjonowania gospodarstw rolnych oraz gospodarki łowieckiej. Sposób funkcjonowania tych zwierząt wiąże się bowiem np. z tym, że przynoszą szkody u rolników.
Szkody u rolników – potrzebne dane o zwierzętach
W ocenie samorządu rolniczego zachodzi potrzeba uzupełnienia druku inwentaryzacji o niektóre gatunki. Wskazuje on na te, które aktualnie się w nim nie znajdują, a których populacje m.in. wykazują wyraźną tendencję wzrostową. Dotyczy to w szczególności takich gatunków, jak wilk, bóbr, kojot złocisty, szop pracz oraz norka amerykańska.
„Brak systemowego i jednolitego obowiązku ich ewidencjonowania powoduje, że dane dotyczące skali ich występowania są niepełne i rozproszone. Utrudnia to prowadzenie spójnej polityki zarządczej oraz podejmowanie adekwatnych decyzji administracyjnych” – argumentowała KRIR.
Według niej, wprowadzenie wskazanych gatunków do formularza inwentaryzacyjnego umożliwiłoby uzyskanie bardziej wiarygodnych i porównywalnych danych w skali kraju. Tym samym byłaby to rzetelna podstawa do oceny rzeczywistego stanu populacji. A w rezultacie – do oceny ich wpływu na gospodarkę rolną, leśną i łowiecką.
„Z punktu widzenia rolników ma to szczególne znaczenie w kontekście narastających szkód powodowanych przez niektóre gatunki chronione i inwazyjne” – zaznaczyły izby.
Szkody u rolników w bazie danych IRZplus
Natomiast w innym wystąpieniu odniosły się do projektu rozporządzenia ministra rolnictwa zmieniającego przepisy w sprawie zakresu informacji zawartych w komputerowej bazie danych IRZplus. W swoim stanowisku postulowały możliwości odnotowania – dla wszystkich gatunków zwierząt objętych bazą – padnięcia w wyniku zagryzienia przez drapieżniki. Jednocześnie powinna tam być możliwość wskazania konkretnego gatunku sprawcy (np. wilka).
Samorząd rolniczy przypomniał, że ten postulat był już wcześniej wielokrotnie zgłaszany. Jednak rządzący nigdy go nie uwzględnili. Natomiast obecna nowelizacja rozporządzenia stwarza możliwość wprowadzenia takiej zmiany. Co więcej, jest to szczególnie istotne w związku z obserwowanym wzrostem liczby ataków drapieżników na zwierzęta gospodarskie. W ich wyniku, szkody u rolników rosną.
W opinii KRIR rozwiązanie to:
- uprości rolnikom zgłaszanie przypadków zagryzień;
- pozwoli na prowadzenie rzetelnych statystyk i realny monitoring skali szkód;
- umożliwi identyfikację obszarów o największej presji drapieżników.
KRIR: brak kompleksowego monitoringu strat w pogłowiu zwierząt
Jednocześnie izby przywołują Rezolucję Parlamentu Europejskiego z 24 listopada 2022 r. w sprawie ochrony hodowli zwierząt gospodarskich i dużych drapieżników w Europie. Bo wynika z niego m.in. obowiązek monitorowania tego typu szkód u rolników i podejmowania działań zapobiegawczych. Ponadto dokument ten – jak podkreśliła KRIR – zobowiązuje państwa członkowskie do rekompensowania szkód wyrządzanych przez duże drapieżniki.
Według izb, w Polsce brak jest kompleksowego systemu monitoringu strat w pogłowiu bydła, owiec, kóz i koni powodowanych przez duże drapieżniki. Dodatkowo, ze względu na skomplikowane procedury, nie wszystkie przypadki są zgłaszane do regionalnych dyrekcji ochrony środowiska. Powoduje to zaniżenie oficjalnych danych
Zdaniem KRIR, proponowana zmiana w systemie IRZ stanowiłaby istotny krok w kierunku rzetelnego oszacowania skali problemu. Tym samym ochrona gospodarstw rolników przed szkodami byłaby skuteczniejsza. Zresztą przywołane wcześniej gromadzenie rzetelnych danych o populacjach dzikich zwierząt także byłoby krokiem w dobrą stronę.
Przeczytaj również: Szkody powodowane przez bobry rosną. Co można zrobić?


