KRUS: Ubezpieczenia w rolnictwie nie chronią przed skutkami suszy

Susza i inne zjawiska klimatyczne są coraz częstszą przyczyną strat w rolnictwie. Raport KRUS „Ubezpieczenia w rolnictwie” pokazuje, że ubezpieczenia nie chronią gospodarstw przed długotrwałymi skutkami tych zjawisk. W praktyce oznacza to, że większa część strat pozostaje po stronie rolnika.
Susza jest dziś jednym z najpoważniejszych źródeł strat w rolnictwie. Gdyż jej skutki narastają w czasie i obejmują całe cykle produkcyjne. Prowadzi do spadku plonów, pogorszenia jakości surowca oraz wzrostu kosztów prowadzenia gospodarstwa. W przeciwieństwie do jednorazowych zdarzeń losowych, takich jak grad czy wichury, nie ma wyraźnych granic czasowych, co utrudnia jej jednoznaczne oszacowanie.
Z raportu KRUS „Ubezpieczenia w rolnictwie” wynika, że susza jest głównym typem ryzyka klimatycznego, który w największym stopniu przyczynia się do spadków plonów i produktywności w rolnictwie. „Możliwości redukcji tego ryzyka w ramach tradycyjnych ubezpieczeń są jednak ograniczone” – czytamy w raporcie.
Przeczytaj również: Rynek zbóż w Polsce. Tego oczekuje branża
KRUS – ubezpieczenia w rolnictwie nie obejmują suszy?
W przypadku suszy problemem nie jest sama skala strat, lecz sposób ich rozliczania. Niedobór wody wpływa na plony stopniowo. Ale jednocześnie oddziałuje na wiele elementów produkcji, co utrudnia wskazanie momentu powstania szkody oraz jej bezpośredniej przyczyny. Z tego powodu straty wynikające z suszy rzadko mieszczą się w ramach standardowych polis rolnych.
W praktyce oznacza to, że nawet posiadając ubezpieczenie, rolnik otrzymuje ochronę głównie w przypadku szkód wywołanych nagłymi zdarzeniami losowymi. Straty narastające w czasie, typowe dla suszy, często pozostają poza realnym zakresem odpowiedzialności ubezpieczyciela.
Jak wskazuje KRUS, susza jako ryzyko o charakterze chronicznym i narastającym w czasie jest trudna do objęcia standardowymi instrumentami ubezpieczeniowymi. Według KRUS, system ubezpieczeń w rolnictwie jest znacznie „lepiej przystosowany do kompensowania strat wynikających z rzadkich, ale gwałtownych zdarzeń losowych”.
Których strat polisa nie pokrywa?
W przypadku suszy ubezpieczenia najczęściej nie obejmują strat pośrednich, które w praktyce najmocniej uderzają w gospodarstwo. Chodzi nie tylko o obniżenie plonów. Lecz także o spadek ich jakości, konieczność dodatkowego dosuszania, wzrost kosztów pasz, energii czy wody oraz zaburzenia w całym cyklu produkcyjnym. Tego typu straty rozkładają się w czasie i nie zawsze dają się jednoznacznie przypisać do jednego zdarzenia objętego polisą.
W efekcie ochrona ubezpieczeniowa obejmuje jedynie część rzeczywistych strat ponoszonych przez rolnika. Pozostała część ryzyka – zwłaszcza ta związana z długotrwałym pogorszeniem warunków produkcji – pozostaje po stronie gospodarstwa.
Jak wskazuje KRUS, ubezpieczenia w rolnictwie są skoncentrowane na kompensowaniu bezpośrednich strat. Natomiast poza ochroną pozostają szkody rozłożone w czasie, wynikające z działania długotrwałych zjawisk klimatycznych.
Raport KRUS „Ubezpieczenia w rolnictwie” – ochrona przed suszą
„Instrumenty ubezpieczeniowe mogą jedynie uzupełniać działania adaptacyjne podejmowane w gospodarstwach. Nie są natomiast w stanie ich zastąpić” – czytamy w analizie KRUS.
Polisy mogą ograniczyć skutki pojedynczych strat, ale nie chronią gospodarstwa przed problemami, które powtarzają się z roku na rok. Przy długotrwałej suszy kluczowe znaczenie ma nie tyle wypłata odszkodowania, ile zdolność gospodarstwa do funkcjonowania w warunkach niedoboru wody.
Dlatego coraz większą rolę odgrywają działania podejmowane bezpośrednio w gospodarstwie. Chodzi o uprawę bezorkową, stosowanie płodozmianu oraz inne praktyki poprawiające żyzność gleby i jej zdolność do zatrzymywania wody. To one w największym stopniu decydują o odporności gospodarstwa na skutki suszy, zanim w ogóle pojawi się kwestia ubezpieczenia.
Źródło: Ubezpieczenia w rolnictwie, materiały i studia, 2 (84)/2025 KRUS
