KUPS alarmuje ws. opłaty cukrowej. Podwyżka uderzy m.in. w producentów owoców i warzyw
sok_fot._k._zacharuk
KUPS przestrzega przed skutkami podniesienia opłaty cukrowej. Fot. Krzysztof Zacharuk
Zdecydowany sprzeciw wobec planowanego podniesienia stawek tzw. opłaty cukrowej na napoje z wysokim udziałem soku z owoców i warzyw – wyraża Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS). W jego ocenie, proponowane zmiany fiskalne – zamiast promować wybory prozdrowotne – zagrożą całej branży, konsumentom i gospodarce rolnej.
Reprezentujące producentów napojów na bazie naturalnego soku oraz przemysł owocowo-warzywny stowarzyszenie podkreśla, że planowane stawki opłaty cukrowej znowu uderzają w napoje – a ich intencją nie jest poprawa zdrowia, a generowanie dodatkowych wpływów budżetowych. Opłata zmienna za cukier ma wzrosnąć o 100 proc., maksymalna – o 50 proc., opłata stała – o 40 proc., a podatek za kofeinę i taurynę – aż o 1000 proc.
– W porównaniu z innymi państwami Unii Europejskiej, są to jedne z najwyższych planowanych obciążeń fiskalnych w Europie. W Polsce, z siłą nabywczą obywateli ponad 30 proc. niższą od średniej unijnej, skutki tych zmian będą szczególnie dotkliwe dla konsumentów – ostrzega Julian Pawlak, prezes KUPS.
Opłata nie spełnia swojej funkcji
Jak przekonuje, tego rodzaju obciążenia nie prowadzą do zmiany nawyków żywieniowych, lecz do wzrostu kosztów życia. Napoje niegazowane zdrożeją średnio o 11,4 proc., gazowane – o 19,8 proc., napoje energetyczne – o 13,9 proc., a wody smakowe – o 9 proc.
– Z danych Najwyższej Izby Kontroli wynika, że 4,5 mld zł uzyskane z opłaty cukrowej w latach 2021–2023, nie zostało przeznaczone na profilaktykę otyłości, ale trafiło do ogólnego budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia. To dowodzi, że opłata cukrowa nie spełnia swojej deklarowanej funkcji, a staje się jedynie dodatkowym narzędziem fiskalnym – wskazuje Pawlak.
Uderzenie w rolnictwo i firmy
Według KPUS, na skutki planowanych zmian związanych z opłatą cukrową szczególnie narażeni są rolnicy i przetwórstwo owocowo-warzywne. Najbardziej ucierpią producenci jabłek, marchwi czy wiśni – kluczowych składników napojów owocowych i nektarów. W 2024 r. do produkcji tych kategorii napojowych zagospodarowano około 220 tys. ton surowca, z czego ponad 200 tys. ton stanowiły jabłka.
Straty dla budżetu i gospodarki
– Sektor napojowy to nie tylko producenci, lecz cały łańcuch gospodarczy – od plantatorów, przez przetwórnie, po logistykę i handel. Wzrost kosztów produkcji i spadek popytu mogą doprowadzić do obniżenia obrotów firm o kilkanaście procent, a w konsekwencji do redukcji zatrudnienia, zwłaszcza w sezonach intensywnego skupu surowców. Dodatkowym obciążeniem dla branży jest równoległe wdrażanie systemu kaucyjnego oraz planowanego systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP), które wymagają ogromnych inwestycji – zaznacza prezes stowarzyszenia
I zwraca uwagę, iż niższe obroty firm oznaczają też mniejsze wpływy z VAT, podatku dochodowego oraz akcyzy od napojów. Już dziś także wpływy z opłaty cukrowej wykazują tendencję spadkową: z 1,63 mld zł w 2021 r. do 1,49 mld zł w 2024 r. W projekcie nowelizacji przepisów rząd prognozuje dalszy spadek – do kwoty 1,3 mld zł.
Dyskryminacja jednej branży
W ocenie KUPS, podatek cukrowy karze wyłącznie producentów napojów, którzy od lat inwestują w reformulację receptur, redukcję cukru i rozwój alternatywnych, niskokalorycznych produktów.
– Zamiast inwestować w innowacje, tworzenie lepszych receptur, firmy będą zmuszone do poszukiwania oszczędności, w tym m.in. ograniczania rozwoju nowych kategorii produktowych o większym udziale soku. Warto podkreślić, że napoje owocowe na bazie soku jabłkowego dominują obecnie w ofercie rynkowej. Nawet wielosmakowe warianty (typu jabłko-mięta, jabłko-wiśnia) zawierają głównie sok z polskich jabłek. To segment, dla którego podatek cukrowy stanowi największe zagrożenie – twierdzi Julian Pawlak.
Podnosi ponadto jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Chodzi o to, że według ekspertów otyłość i nadwaga to problem złożony – wynika z nieprawidłowej diety, braku ruchu i nadmiaru kalorii, a nie tylko z samego spożycia cukru. Dlatego potrzebne są działania edukacyjne i programy profilaktyczne, a nie pomysły na kolejne podatki.
Apel do rządu i parlamentarzystów
Dlatego KUPS apeluje do władz o ponowne przeanalizowanie skutków planowanych zmian.
– Podwyższenie opłaty cukrowej w obecnym kształcie nie tyle nie poprawi kondycji zdrowotnej społeczeństwa, co przede wszystkim zaszkodzi tysiącom miejsc pracy, polskim sadownikom i konsumentom. Ustawa, która miała promować prozdrowotne wybory, staje się dziś narzędziem fiskalnym o poważnych skutkach gospodarczych i społecznych. Dlatego oczekujemy dialogu i wypracowania rozwiązań, które będą wspierać zdrowie publiczne, a jednocześnie nie osłabią krajowej gospodarki – akcentuje szef KUPS.
Organizacja stanowczo wnosi o wycofanie zapisów podwyższających stawki opłaty cukrowej dla napojów z wysoką zawartością soku, ≥ 20 proc.
– Podatki nie są skutecznym narzędziem zmiany postaw konsumenckich. Zamiast tego stają się łatwym sposobem na doraźne zwiększenie wpływów do budżetu, kosztem polskich producentów, miejsc pracy i dostępności naturalnych napojów dla konsumentów – podsumowuje Pawlak.
Źródło: KUPS
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
