Copy LinkXFacebookShare

Wobec nowego PROW, rynek oczekuje większego wsparcia inwestycji w maszyny rolnicze

Producenci maszyn czekają na wysyp zamówień z kolejnej perspektywy finansowej, chociaż podkreślają, że nowe konkursy za słabo wspierają inwestycje w maszyny.

– Podczas ostatnich programów, które były wprowadzane na rynek w poprzednich latach, przede wszystkim promowane były zakupy nowych maszyn. To miało ogromny wpływ na rynek. Widać to szczególnie po 2012 roku, który był rekordowy pod względem liczby rejestracji nowych ciągników w Polsce – mówi Tomasz Wieja, ekspert New Holland.

Rolnicy zarejestrowali wówczas ponad 19 tys. nowych ciągników. W kolejnych latach już tak dobrze nie było, a w bieżącym środki z UE wspierają sprzedaż tylko w niektórych miesiącach.

Z raportu firmy Martin&Jacob, monitorującej rynek rolniczy, wynika, że w czerwcu zarejestrowano aż ponad 2 tys. nowych ciągników. Eksperci wiążą to z wypłatą zaległych środków z PROW 2007-2013.

Lipcowe wyniki sprzedaży były już jednak zdecydowanie gorsze (781 ciągników, -46 proc. r/r). W ciągu siedmiu miesięcy bieżącego roku w Polsce zarejestrowano ponad 8,2 tys. traktorów. – Ten rok jest kolejnym okresem lekkiego regresu. Szacujemy, że nowych ciągników zarejestrowanych będzie około 13-14 tys. To mniej od naszych oczekiwań – mówi Tomasz Wieja.

Firmy liczą, że dzięki unijnym środkom z nowej perspektywy choć trochę uda zbliżyć się do wyniku z 2012 roku. Branża czeka na uruchomienie naborów na premie dla młodych rolników. Zastrzykiem pieniędzy będzie też program "Modernizacja Gospodarstw Rolnych". Zdaniem ekspertów z branży nowe programy powinny bardziej wspierać zakupy nowych maszyn.

– Dzisiaj promowane są nieco inne formy zagospodarowania budżetu. Mówimy bowiem bardziej o infrastrukturze, mniej o zakupach nowych maszyn. Myślę, że powinniśmy jednak skupić się na promowaniu maszyn. Potrzebujemy czegoś, co będzie zachęcało rolników do inwestycji – mówi przedstawiciel firmy New Holland.

Podkreśla, że ogólnie stan maszyn w polskim rolnictwie jest coraz lepszy, ale wciąż wymaga sporych nakładów, które są konieczne, by polscy gospodarze mogli wygrywać z kolegami z Europy Zachodniej.

Duże potrzeby w zakresie modernizacji rolnictwa powodują, że na polskim rynku o klientów walczą w zasadzie już wszystkie światowe marki, konkurujące z producentami krajowymi. Wieja podkreśla, że branża musi dostosowywać ofertę do coraz wyższych wymagań klientów.

– Oferta producentów pokrywa się z tym, czego oczekuje europejski rolnik. Mamy pełną gamę maszyn, od 20 aż do 700 koni mechanicznych, nowe rozwiązania dla precyzyjnego rolnictwa. To są oszczędności nie tylko w zużyciu paliwa, lecz także środków ochrony roślin, nawozów i innych elementów, które mają wpływ na koszty prowadzenia działalności – podkreśla na koniec Tomasz Wieja.

Producenci stawiają na normy ekologiczne i kładą nacisk na redukcję emisji szkodliwych spalin. Podobnie jak nowe samochody również ciągniki naszpikowane są nowymi technologiami.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!