Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy nie odpuszczą. Grożą protestem, jakiego Europa jeszcze nie widziała

Rolnicy, którzy w piątek przez kilka godzin protestowali w Warszawie, zapowiadają, że jeżeli premier nie odpowie na ich petycję, będą dalej protestować – poinformował Michał Kołodziejczak, jeden z liderów protestu prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej.

– Mamy taki plan, który zaskoczy was wszystkich i będzie to akcja, której w Europie jeszcze nie było –  powiedział Kołodziejczak.


– Dodatkowo za trzy tygodnie ogłaszamy spotkanie w Orzeżynie, gdzie odbyło się pierwsze spotkanie rolników 21 lutego i tam, na wsi, będziemy spotykali się z przedstawicielami różnych grup rolniczych. Jeżeli premier nie chce rozmawiać z nami w Warszawie, to my chcemy z nim rozmawiać na wsi, niech on przyjedzie do nas – dodał.

Przedstawiciele protestujących przekazali w piątek w Kancelarii Premiera w Warszawie petycję dla Mateusza Morawieckiego.

– Oczekujemy konkretnych działań i konkretnych rozmów. Przekazaliśmy pismo w KPRM. Jest to odezwa polskiej wsi do premiera. Oczekujemy konkretnych działań i konkretnych rozmów, a nie tylko bezproduktywnego gadania – powiedział Kołodziejczak.

– Nie chcemy, by producent zarabiał nie wiadomo ile, ale niech to będzie coś, co wystarczy na prowadzenie godnego życia. Granice opłacalności muszą być spełnione. Oczekujemy na odpowiedź od premiera. Z ministerstwem rolnictwa już się nagadaliśmy i wiemy, że jego nieporadność nie przynosi dobrych efektów – stwierdził na zakończenie demonstracji prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej.

W demonstracji uczestniczyli m.in. sadownicy i producenci wieprzowiny. Organizatorzy chcą poprzez protest zwrócić uwagę na zły stan polskiego rolnictwa. Informują, że cena ziemniaków u rolnika wynosi  20 groszy za kilogram, a w sklepie kosztują ok. 2 zł.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!