Copy LinkXFacebookShare

Ptoki, krzoki i… pnioki. Na wsi nie brakuje podziałów

W rolnictwie trwa okres wzmożonych prac na polach. Nie wszystkim podoba się, że maszyny pracują po zmroku i utrudniają poruszanie się po drogach. Na gospodarzy sypią się mandaty, groźby i skargi.

Migracja mieszkańców miasta na wieś była m.in. przedmiotem badań przeprowadzonych przez Fundację Wspomagania Wsi w 2017 roku. Raport "Wieś w Polsce 2017. Diagnoza i prognoza"  wskazuje, że staje się coraz powszechniejsza i jak przewidują eksperci, trend ten się utrzyma.

Z drugiej strony rdzenni mieszkańcy wsi będą migrować do miast i za granicę, robiąc miejsce mieszkańcom miast poszukującym spokoju oraz sielskości.

Na potrzeby raportu przeprowadzono wiele rozmów z mieszkańcami wsi. Niezależnie w kilku wsiach mieszkańcy dzielili społeczności na trzy grupy: ptoki, krzoki i pnioki. Ptoki są to osoby napływowe, niepochodzące ze wsi. Krzoki – osoby, które "wżeniły" się w wieś często mieszkając wcześniej w sąsiedniej. Pnioki natomiast to osoby zamieszkujące daną wieś z dziada pradziada.

Mówiąc o ptokach, mieszkańcy wsi zwracali uwagę na ważne rozróżnienie. Z jednej strony jest grupa przyjezdnych, którzy po sprowadzeniu się na wieś traktują ją wyłącznie jako "sypialnię", oczekując sielskości, ciszy i świeżego powietrza.

To właśnie ta grupa wzywa policję do kombajnu pracującego po godz. 22 i niechętnie angażuje się w działania na rzecz lokalnej społeczności. Jednocześnie oczekuje zapewnienia rozrywek kulturalnych, które są utożsamiane z "sielską i anielską” wizją wsi".


Jednocześnie, będąc przyzwyczajeni do wygód miasta, ptoki mogą stać się najbardziej roszczeniową grupą wśród mieszkańców wsi. Zdaniem wójtów i części liderów zapytanych podczas badania to właśnie "miastowi" najczęściej zgłaszają postulaty o doprowadzenie kanalizacji, odśnieżenie drogi czy doprowadzenie internetu.

Z drugiej strony są przyjezdni, którzy aktywnie biorą udział w życiu wiejskiej społeczności, wchodząc w rolę lokalnych liderów. Jednym z powodów, dla którego zachęcają mieszkańców do działania jest fakt, że jako przyjezdni bardziej doceniają walory wsi, które dla reszty są czymś normalnym i powszednim.

Jednym z czynników, który ułatwia lokalnym mieszkańcom zaakceptowanie napływowego lidera, jest fakt, że jako osoba z zewnątrz nie jest częścią lokalnych układów i układzików.

Przepływ mieszkańców z miasta na wieś, rozrastanie się aglomeracji może prowadzić do podziałów. Autorzy raportu "Wieś w Polsce 2017. Diagnoza i prognoza" podkreślają, że kluczowa jest zatem integracja i komunikacja między mieszkańcami. Niezbędna jest współpraca na styku samorządu i organizacji pozarządowych.
 

źródło: Fundacja Wspomagania Wsi

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!