Copy LinkXFacebookShare

Nowe prawo wodne coraz bliżej. Podwyżki sieją postrach

Przepisy zawarte w opracowywanym projekcie wzbudzają szereg kontrowersji i wymagają wyjaśnień – napisano w stanowisku przyjętym podczas konferencji "Nowe prawo wodne", która niedawno odbyła się w Szczecinie.

O przewidywanych skutkach wejścia w życie nowego Prawa wodnego rozmawiali m.in. przedstawiciele samorządów, spółek wodnych i przedsiębiorcy, którzy zjawili się na zaproszenie wicemarszałka województwa zachodniopomorskiego Jarosława Rzepy.

– Polska musi implementować Ramową Dyrektywę Wodną, co do tego nie mamy wątpliwości. Powinna być ona jednak poprzedzona konsultacjami, a przedstawiany głos powinien być ujęty w tworzonym prawie – przekonywał Rzepa.

Zabierający głos podkreślali skalę podwyżek za usługi wodne przewidzianą w procedowanej ustawie, a także to, że ich opinia jest pomijana w tym procesie.

Podczas spotkania Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie przedstawił obliczenia samorządów, z których wynika, że gmina Bobolice spodziewa się 7-procentowego wzrostu cen za pobór wody. Gmina Gryfino szacuje, iż opłaty za odprowadzanie ścieków zdrożeją aż o 1200 proc., a za usługi wodne miasto Koszalin nie będzie już płaciło 240 tys. zł, tylko ponad 4 mln zł.

"To tylko niektóre, z przedstawianych wyliczeń. Przeciętnie, dla mieszkańca regionu cena za wodę i odprowadzanie ścieków ma wzrosnąć o ok. 20 proc. Samorządowcy z Międzyzdrojów przekonują, że może to doprowadzić do drastycznego ograniczenia zużycia wody a w konsekwencji do utraty rentowności tamtejszej spółki wodnej" – wskazuje zachodniopomorski urząd marszałkowski.

Czarny scenariusz nakreślała Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie. W jej opinii wiele mniejszych oczyszczalni czy wodociągów podwyżek za pobór oraz zużycie wody po prostu nie wytrzyma.

Swoje obawy wyrażali również przedsiębiorcy. Co prawda wstępna wersja ustawy przewidywała dla producentów napojów wzrost kosztu poboru wody o 8 tys. proc., a obecnie procedowana wersja mówi o 3 tys. proc., ale to wciąż dla branży wersja nie do przyjęcia. Bo może oznaczać brak środków na nowe inwestycje.

Uczestnicy konferencji nie zapomnieli o rolnikach, którzy i tak mają przecież ostatnio sporo kłopotów. A także o całej branży turystycznej.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie, który podczas tej debaty reprezentował Ministerstwo Środowiska (czyli twórcę nowej ustawy), zaprzeczał pojawiającym się głosom, że niektóre opłaty będą się dublowały. Podawał wyliczenia, że największe podwyżki spodziewane są w Koszalinie i nie powinny przekroczyć 15 proc.

"Zdaniem obecnych na spotkaniu samorządowców, te wyliczenia nijak się mają dla małych gmin, które już dziś dopłacają mieszkańcom do opłat za wodę. Dla przykładu w Sławoborzu taryfa za m3 wody wynosi ponad 20 zł, ale mieszkańcy płacą tylko połowę, bo drugą dorzuca gmina. Na zwiększenie refundacji samorządowców nie stać" – podaje urząd marszałkowski.

Zobacz nas w Google News

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!