Cena interwencyjna zbóż – dlaczego nie idzie w górę?

Unijna interwencyjna cena zbóż według rolniczego środowiska powinna już dawno pójść w górę. Jednak – jak podaje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) – Komisja Europejska (KE) opowiada się przeciw takiej podwyżce. Jak to argumentuje? I jakie są obecnie ceny zbóż w Polsce?
Cena jeśli chodzi o interwencyjny zakup i sprzedaż ziarna wynosi 101,37 euro za tonę. I tak jest od lat. W rezultacie obecnie – zdaniem branży rolniczej – nie odzwierciedla realnych kosztów produkcji. Mowa o tym była np. na opisywanym przez nas jednym z tegorocznych spotkań grupy roboczej „Zboża” Copa-Cogeca.
Ponadto o wystąpienie do Komisji Europejskiej z wnioskiem dotyczącym podniesienia ceny interwencyjnej zbóż apelowała do MRiRW Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) w swoim komunikacie dotyczącym żniw.
KE nie przychyliła się do wniosku Polski
Teraz poinformowała ona o nadejściu odpowiedzi. Resort informuje w niej, że kwestia podniesienia ceny interwencyjnej stale powraca na forum UE. Zaś ostatnie pismo w tej sprawie, wraz z szerokim uzasadnieniem, Polska skierowała do Komisji w grudniu 2025 r. Ale KE nie przychyliła się do tego wniosku. Dlaczego?
„Poinformowała, że obecny poziom ceny interwencyjnej nie został obliczony na podstawie kosztów produkcji, a ustalono go na poziomach niezwiązanych z fluktuacjami cen. Tak, aby zwiększyć konkurencyjność rolnictwa UE, przesunąć wsparcie w ramach Wspólnej Polityki Rolnej na instrumenty ukierunkowane na dochody rolników, takie jak płatności bezpośrednie lub środki inwestycyjne” – podaje ministerstwo.
Przytaczając argumentację KE, wskazuje ono, że obecnie interwencja publiczna jest częścią tzw. siatki bezpieczeństwa (środków ochrony rynku). W rezultacie można korzystać z niej wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach.
Cena interwencyjna zbóż – dlaczego bez podwyżki?
Ponadto Komisja zwracała także uwagę, że ceny interwencyjne nie mogą być ustalane na poziomie, który stworzyłby ryzyko atrakcyjnego rynku zbytu dla podmiotów gospodarczych. Bo w jej ocenie takie podejście zakłóciłoby funkcjonowanie rynku i stworzyłoby sztuczny popyt. Zachęcałoby do kontynuowania produkcji tam, gdzie konieczne jest dostosowanie do popytu rynkowego. W związku z tym, w dłuższej perspektywie doprowadziłoby to do strukturalnej nadwyżki podaży.
Do tego KE zaznaczyła, że interwencja publiczna pociąga za sobą znaczne koszty, które pokrywa się z rezerwy rolnej. Wzrost ceny interwencyjnej mógłby przynieść wydatki istotnie obciążające tę rezerwę. Zatem mogłoby jej nie wystarczyć w innych sytuacjach związanych z zakłóceniami na rynku.
Ceny zbóż w Polsce delikatnie w górę
W swojej odpowiedzi dotyczącej ceny interwencyjnej zbóż MRiRW zapewnia, że monitoruje rynek zbóż. „Ceny zbóż w Polsce odzwierciedlają tendencje cenowe na rynkach światowych” – przekonuje resort.
A jak kształtują się obecne te ceny? Z najnowszego biuletynu w ramach Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej (ZSRIR) wynika, ze ostatnie dni przyniosły delikatne podwyżki większości gatunków zbóż. Najbardziej podróżował owies konsumpcyjny, którego średnia cena (626 zł/t) wzrosła w relacji tygodniowej o 11,5 proc. Minimalnie (o 0,5-0,8 proc.) wzrosły ceny pszenicy konsumpcyjnej (924 zł/t) czy żyta (662 zł/t). Ponadto warto też zwrócić uwagę, iż zboża maja wyższe ceny skupu niż o tej porze w zeszłym roku. Na przykład pszenica konsumpcyjna jest droższa o 18 proc. rdr.
Ceny zakupu ziarna zbóż w przedsiębiorstwach w Polsce według ZRIR wyglądają tak:

Ceny zakupu ziarna zbóż – średnia, minimalna, maksymalna:

Źródło: KRIR/MRiRW, ZSRIR
Przeczytaj również: Zbiory zbóż 2026 według GUS. Jakie liczby wykręcili rolnicy?






