Copy LinkXFacebookShare

Żubrobizon symbolem stacji badawczej w Popielnie

Brutus, wyjątkowa hybryda trójrodzajowa, mieszka w stacji badawczej w Popielnie (warmińsko-mazurskie). Jego ojcem jest bizon amerykański, matką – żubrońka, która także jest krzyżówką: krowy czerwonej polskiej i żubra.

W eksperymencie naukowym dotyczącym rozmnażania tych osobników z udziałem czystej krwi amerykańskiego bizona preriowego w Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie, w sumie przyszło na świat po kilka żubrobizonów obojga płci.

Krzyżowanie bydła rasy czerwonej polskiej, żubra i bizona preriowego prowadził w latach 80. i 90. XX wieku dr Andrzej Krzywiński. Mieszkający w Popielnie Brutus urodził się w 1999 roku – podkreślił dr Moussa Mamadou Bah, dyrektor stacji badawczej w Popielnie.

– W genetyce zwierząt hodowlanych np. bydła jest tak, że nauka koncentruje się na szukaniu lepszych rozwiązań: celem projektów naukowych może być uzyskanie osobników dających więcej mleka czy mięsa lepszej jakości. W tym przypadku celem było uzyskanie bydła, których mięso posiada lepsze walory smakowe, dzięki mieszance krwi z bizona amerykańskiego. Sam nie próbowałem, ale z rozmów ze specjalistami wiem, że mięsa bizona preriowego jest smaczne, kruche i delikatne – wyjaśnił dyrektor Bah.

Mimo, iż naukowcy realizujący projekt rozmnażania żubrobizonów wiązali z nim duże nadzieje, to nie miał on dużych szans na powodzenie. Niemożliwa jest bowiem dalsza prokreacja potomków skrzyżowanych osobników – samce urodzone z mieszkanki krwi są bezpłodne. Zatem Brutus, mający obecnie 17 lat nie ma potomstwa. Zyskał natomiast status dożywotniego rezydenta Popielna i jest jego symbolem.

– Nikt nie ma zamiaru go przeznaczać na rzeź, wręcz przeciwnie – Brutus jest ulubieńcem pracowników i odwiedzających stację badawczą – podkreślił dr Bah.

O tym, jak duże jest to zwierzę, świadczy fakt, że waga urodzeniowa Brutusa wynosiła 60 kilogramów, obecnie waży 1,1 tony. Jako dorosły osobnik waży więcej niż jego ojciec i matka, w biologii nazywa się to herozją.

– Brutus jest dość ufny, reaguje na swoje imię, przywoływany wychodzi na powitanie, lubi być fotografowany, wręcz pozuje do zdjęć. Choć jak na dzikie zwierzę i żyjące w samotności może wykazywać zachowania, które mogą być niebezpieczne dla człowieka, on po prostu broni swego terytorium. Zawsze trzeba mieć respekt dla niego i uważać by móc zareagować w każdej chwili – dodał naukowiec.

Brutus ma do dyspozycji 0,5 hektarowy wybieg. – Samotność może mu doskwierać, a ponieważ w stacji badawczej w Popielnie znajdują się stada krów ras zachowawczych np. czerwonej polskiej czy białoczarnej, więc może mu domeldujemy koleżankę, by miał towarzystwo – mówi dyrektor Bah.

Nie wiadomo, jak długo 17-letni obecnie Brutus będzie żył. Jak na emeryta jest jednak w bardzo dobrym stanie, warunki do życia także ma znakomite. O tym, że jego kondycja jest bardzo dobra świadczy np. jego prawidłowy chód.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące