Copy LinkXFacebookShare

Co chroni ubezpieczenie obowiązkowe, a co dodatkowe?

Ubezpieczenie budynków rolniczych od ognia i innych zdarzeń losowych należy do kategorii ochrony obowiązkowej. Choć obejmuje dosyć szeroką listę potencjalnych zdarzeń, dopiero w parze z dobrowolnym ubezpieczeniem zawartości budynków daje pełną ochronę finansową i spokojny sen.

Zawilgocenie kilkuset ton zboża składowanego w magazynie płaskim po awarii sieci wodociągowej, uduszenie kilkudziesięciu sztuk bydła po ulotnieniu się dymu w wyniku palących się elementów PCV, spalenie – obciążonych kredytem – śrutownika wraz z mieszalnikiem pasz oraz podajnikami zbożowymi. To tylko kilka, tych bardziej spektakularnych, przykładów katastrofalnych zdarzeń z ostatniego roku zanotowanych przez ubezpieczycieli.

– Gdyby wskazani rolnicy nie posiadali dodatkowego ubezpieczenia ruchomości, nie mogliby liczyć na odszkodowanie. W pewnym sensie ich przezorność została nagrodzona – mówi Sergiusz Lenhardt, ekspert z Concordii Ubezpieczenia.

Co chroni polisa obowiązkowa?

Obowiązkowe ubezpieczenie budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych, jak sama nazwa wskazuje, chroni przede wszystkim budynki, a mówiąc precyzyjniej – mury i dachy.

Jest bardzo istotnym zabezpieczeniem i obejmuje 13 rodzajów ryzyk. Należą do nich m.in. ogień, piorun, eksplozja, huragan, podtopienie, powódź, a także opady śniegu. Wiele budynków rolniczych jest już wiekowa, co tylko czyni je bardziej podatnymi na różnego typu szkody.

Po co dodatkowa ochrona?

Zasadne jest też z pewnością objęcie dodatkową ochroną zawartości budynków, tj. maszyn, urządzeń, wyposażenia, środków obrotowych czy zwierząt.

Oprócz kategorii chronionego mienia, istotny jest również zakres zdarzeń objętych umową. Do 13 rodzajów ryzyk z polisy obowiązkowej dochodzą kolejne – z umów dobrowolnych.

Te najbardziej prawdopodobne to: przepięcia (grożące uszkodzeniem maszyn i urządzeń), szkody wodociągowe (niebezpieczne dla wrażliwych na wilgoć zbóż i materiałów sypkich) czy dym i sadza – bardzo groźne w przypadku hodowli zwierząt, zazwyczaj wrażliwych na wszelkiego rodzaju substancje trujące uwalniane w procesie spalania.

Niewielki pożar (np. elementów PCV) może spowodować tylko drobne uszkodzenia w budynku, jednak w konsekwencji wydzielającego się dymu – może niestety doprowadzić do śmierci bydła, trzody czy drobiu.

– Pozorna oszczędność na rezygnacji z ubezpieczenia ruchomości w gospodarstwie rolnym wydaje się być ryzykowna. Zawsze sugeruję, żeby ubezpieczać to, co dla danej osoby jest najcenniejsze. Pomijając takie wartości jak życie i zdrowie, dla rolnika największą wartość materialną mają zwykle maszyny i ziemiopłody zmagazynowane w budynkach gospodarczych. Warto je chronić przed możliwymi szkodami tym bardziej, że produkty ubezpieczeniowe są na wyciągnięcie ręki, a ich obecna cena rynkowa naprawdę nie jest wygórowana – zaznacza Sergiusz Lenhardt z Concordii Ubezpieczenia.

Na koniec ubiegłego roku wykupionych było ok. 11 milionów ubezpieczeń chroniących nieruchomości przed żywiołami, z czego prawie 2 miliony to obowiązkowe polisy nieruchomości gospodarstw rolnych.

Składka na ubezpieczenie budynków rolniczych dla małego, rodzinnego gospodarstwa wynosi około 220 zł rocznie.

Zobacz nas w Google News

odbudowa sektora świń, trzoda chlewna, ASF, Stefan Krajewski, MRiRW, bioasekuracja, hodowla świń, producenci trzody chlewnej, lochy, eksport wieprzowiny
Hodowla

Odbudowa sektora świń. Minister zapowiada nowe wsparcie

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń

Aktualności

Zderzenie ciągnika z ciężarówką. Traktorzysta zmarł w szpitalu