Copy LinkXFacebookShare

Zginęli dwaj mężczyźni. Wojenne niewybuchy wciąż są groźne

Dwaj mężczyźni, którzy prawdopodobnie chcieli rozbroić niewybuch zginęli w wyniku eksplozji. Na szczęście większość znalazców powojennych pozostałości – na czele z rolnikami – zdaje sobie sprawę z grożącego niebezpieczeństwa.

Do tragedii doszło w Woli Górzańskiej (woj. podkarpackie). Jak wstępnie ustalili policjanci, dwaj mężczyźni prawdopodobnie znaleźli niewybuch z czasów wojny w lesie i postanowili go rozbroić. 30 metrów od domu 44-letniego mieszkańca wioski rozpalili ognisko, w którym przypuszczalnie chcieli ogrzać niewybuch. Niestety, doszło do eksplozji.

"W wyniku wybuchu na miejscu zginął 44-latek, zaś jego 42-letni kolega z poważnymi obrażeniami został przewieziony do szpitala, gdzie mimo wysiłków lekarzy, zmarł po kilku godzinach – podali stróże prawa.

Podczas przeszukania pomieszczeń budynku funkcjonariusze znaleźli przedmioty pochodzące z czasów wojny, m.in. wyposażenie żołnierskie (niezbędniki, menażki, hełmy i bagnety) oraz elementy broni, łuski i amunicję. Część z przedmiotów musieli zabezpieczyć saperzy.

Na szczęście rolnicy zdają sobie, jak niebezpieczne mogą być wojenne pozostałości – nie ruszają takich przedmiotów i wzywają właściwe służby. Tak było ostatnio w Dębowie na Podkarpaciu (pocisk artyleryjski znaleziono na łące przy rowie melioracyjnym), w Kajetanowie na Lubelszczyźnie (rolnik podczas prac natknął się na uzbrojony granat moździerzowy), w gminie Sobków (gospodarz na polu odkrył pocisk artyleryjski), czy Wólce Plebańskiej na Lubelszczyźnie (kobieta zauważyła niewybuch będący pociskiem artyleryjskim z zapalnikiem).
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!