Copy LinkXFacebookShare

Strażacy wyciągnęli psa z lodowatej wody i gościli sarnę

Strażacy oprócz gaszenia pożarów pomagają również zwierzętom. Mundurowi z woj. świętokrzyskiego ratowali ostatnio z rzeki Wschodniej psa, pod którym załamał się lód i pomagali samcowi sarny.

Szczęśliwie zakończyła się niebezpieczna przygoda dla psa, który znalazł się w potrzasku w rzece Wschodniej (woj. świętokrzyskie). Pod czworonogiem załamał się lód i nie mógł wydostać się na brzeg.

Strażacy z jednostek PSP Staszów, OSP Połaniec i OSP Zrębin przy użyciu sprzętu do ratownictwa wodno-lodowego wydobyli zwierzaka z rzeki. Pies został okryty kocem i przekazany właścicielowi.

Nietypowe działania prowadzili też strażacy z komendy w Skarżysku-Kamiennej. Jeden z pracowników pobliskiego zakładu powiadomił ich, że przebywa tam samiec sarny (kozioł).

– Zwierzę było mocno zagubione i zdezorientowane w nietypowym środowisku. Jak znalazło się w aglomeracji miejskiej, trudno jednoznacznie stwierdzić. Nie było jednak ranne i nie wyglądało na chore – relacjonuje st. kpt. Marcin Kuźdub z KP PSP w Skarżysku-Kamiennej.

Ratownikom, którzy przybyli we wskazane przez zgłaszającego miejsce udało się młodego kozła skierować na plac wewnętrzny komendy, gdzie jakby przeczuwając nadchodzącą pomoc, spokojnie usadowił się pod bramami garażowymi.

– Po konsultacji z powiatowym weterynarzem postanowiono, że zwierzę zostanie wypuszczone do pobliskiego lasu, ponieważ jest w dobrej kondycji. W tym celu powiadomiono jedno z kół myśliwskich działających na terenie powiatu, którego członkowie zadeklarowali, że przybędą własnym transportem do komendy, odbiorą zwierzę i wypuszczą w lesie – opisuje Kuźdub.

Koziołek został schwytany przy użyciu siatki i przekazany przedstawicielowi koła łowieckiego.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!