Copy LinkXFacebookShare

Traktorzyści w opałach. Jeden wypadł z kabiny, drugiemu pręt przebił nogę

Kierowcy ciągników rolniczych wylądowali w szpitalach po wywróceniu się ich pojazdów po kraksach, do jakich doszło w Kamiennej pod Namysłowem (województwo opolskie) i w okolicach Drohiczyna (powiat siemiatycki) na Podlasiu.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce na drodze krajowej nr 42, gdzie "gęsiego" jechały ciągnik rolniczy, volkswagen polo oraz ciężarówka.


– Według relacji kierowcy tira jadący przed nim volkswagen wlókł się za traktorem. Mimo że miał możliwość wyprzedzenia maszyny, nie robił tego. Mężczyzna podjął zatem manewr wyprzedzenia obu pojazdów – mówił portalowi tvn24.pl mł. asp. Paweł Chmielewski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie.

Gdy tir wjechał na lewy pas, także kobieta prowadząca volkswagena wzięła się za wyprzedzanie.

"Osobówka" znalazła się między tirem a traktorem, który został wypchnięty z drogi i wywrócił się na pobocze. Traktorzysta wypadł z kabiny zanim została zgnieciona.

Został przewieziony do szpitala, ale na szczęście okazało się, że nic poważnego mu się nie stało.

– Inni uczestnicy zdarzenia również nie odnieśli poważniejszych obrażeń, dlatego zostało zakwalifikowane jako kolizja. Kobieta przyznała, że nie zachowała odpowiedniej ostrożności przy wyprzedzaniu. Została ukarana mandatem – podsumował mł. asp. Chmielewski.


Pod Drohiczynem natomiast – jak wynika ze wstępnych ustaleń policji – 27-letni kierowca peugeota 407 wjechał w tył ciągnika rolniczego. Uderzenie było tak silne, że traktor został przepołowiony i wylądował w rowie, przygniatając prowadzącego.

Samochód zatrzymał się z kolei w rowie po drugiej stronie drogi i stanął w płomieniach. Trzy podróżujące nim osoby zdołały się z niego wydostać, a kierowca uciekł z miejsca wypadku.

Wezwane na miejsce służby ratownicze miały sporo pracy. Auto zostało ugaszone, a pasażerów oraz traktorzystę przetransportowano do szpitali. Jak podaje "Kurier Podlaski" najtrudniejsze było udzielenie pomocy traktorzyście. Uwięzionemu pod maszyną mężczyźnie stalowy pręt przebił bowiem nogę. Ostatecznie pojazd podniesiono przy pomocy lin i bloczków.

Kierowca peugeota został zatrzymany w nocy u znajomych i trafił do policyjnego aresztu.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!