Copy LinkXFacebookShare

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim trwa redyk owiec

Od kilku dni w Bieszczadach i w Beskidzie Niskim trwa tegoroczny redyk owiec. Jak powiedział Stanisław Kutyna ze Związku Hodowców Owiec i Kóz w Sanoku, prawie wszystkie bacówki są już w trakcie organizowania.

W tym roku susza trochę opóźniła wegetację, ale trawa już rośnie i wszystko wróciło do normy. – Podobnie jak w ubiegłych latach wokół bacówek wypasało się będzie blisko 6 tysięcy owiec. Z Podhala przyjechała połowa z nich, pozostałe należą do miejscowych hodowców – zauważył ekspert.

W każdej bacówce stado liczy od 0,5 tys. do 1,5 tysiąca sztuk. Na górskich pastwiskach owce pozostaną do początku jesieni. Będą wypasane wokół bacówek m.in. w okolicach Nowego Łupkowa w Bieszczadach oraz Krempnej w Beskidzie Niskim.

Owcami zajmują się juhasi. Na jednego przypada 100-120 zwierząt. Pracę zaczynają ok. godz. 4 rano, a kończą późnym wieczorem. Zajmują się m.in. udojem owiec. W okresie pastwiskowym owca daje nawet 80 litrów mleka.

Podczas wypasu juhasi zajmują się także wytwarzaniem wyrobów z mleka, np. serów. Do ich obowiązków należy też pilnowanie stad przed atakami wilków.

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim wypasa się głównie polską owcę górską; znacznie rzadziej cakiel podhalański.

Dostarczają one skóry, wełnę, chude mięso, mleko do wyrobu serów owczych. Są przystosowane do niekorzystnych warunków środowiskowych, m.in. opadów i niskich temperatur.
 



Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka