Copy LinkXFacebookShare

Konie nie przeżyły zderzeń z samochodami

Koń wydostał się z przyczepy, którą był przewożony, na jezdnię autostrady wprost pod nadjeżdżające auto. Inny wybiegł z posesji i został potrącony przez samochód na drodze krajowej nr 49. Oba zwierzęta trzeba było uśpić.

Do pierwszego zdarzenia doszło na A2, na wysokości miejscowości Żdżary (pow. koniński, woj. wielkopolskie).

Gdy na miejsce dotarli strażacy z PSP w Koninie i OSP Lisiec Wielki, koń z połamanymi przednimi kończynami leżał na jezdni, a policjanci blokowali ruch pojazdów w kierunku Warszawy.

– Z informacji uzyskanych od właściciela wynikało, że koń podczas drogi zaczął się niespokojnie zachowywać. Kierowca zatrzymał się, żeby sprawdzić co dzieje, wówczas zwierzę uwolniło się, wybiegło na jezdnię i zostało uderzone przez nadjeżdżający samochód osobowy. Kierowca auta nie odniósł obrażeń – relacjonuje kpt. Sebastian Andrzejewski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Koninie.

Z uwagi na obrażenia przybyły na miejsce lekarz weterynarii podjął decyzję o uśpieniu zwierzęcia.

Z kolei w Białce Tatrzańskiej koń wybiegł z prywatnej posesji i został potrącony przez auto na drodze krajowej nr 49.

Kierowca opla nie doznał obrażeń w przeciwieństwie do zwierzęcia, które weterynarz również musiał uśpić. Sprawujący opiekę nad koniem został ukarany mandatem.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!