Reklama
Dziki w miastach to coraz większy problem
asf_dziki_przypadki_choroby
Liczba zakażonych dzików w Niemczech rośnie zwłaszcza w regionie Brandenburgii. Foto_Remigiusz Kryszewski
Osiedla mieszkaniowe i centra miast stają się coraz częściej miejscem, gdzie można zobaczyć dziki. Czują się one coraz lepiej w aglomeracjach miejskich, gdzie mają łatwy dostęp do jedzenia.
Dziki coraz mniej boją się ludzi i podchodzą pod zabudowań. Można je również spotkać na osiedlach mieszkaniowych, a nawet w centrach miast.
– Mój mąż próbował przy pomocy petard odstraszyć dziki, które dostały się do naszego kompostownika, ale tak się przestraszyły, że się rozbiegły i jeden z nich omal nie zniszczył nam ogrodzenia, bo nie potrafił znaleźć wyjścia – opowiadała dla portalu pomorska.pl mieszanka wsi leżącej niedaleko Bydgoszczy.
Zdaniem ekspertów śmiałość dzików wynika między innymi z tego, że są one dokarmiane przez ludzi. Mają również łatwy dostęp do odpadów pozostawianych przy śmietnikach.
– W niektórych miastach jest z nimi ogromny problem, bo one czują się tam jak u siebie – komentował dla portalu pomorska.pl Bogusław Chłąd, członek Komisji Zwierzyny Drobnej Naczelnej Rady Łowieckiej.
Ogromny problem z oswojonymi dzikami mają władze Krynicy Morskiej. Tam w wyniku dokarmiania zwierzęta te zupełnie zatraciły swój instynkt i podchodzą do ludzi.
Spacerujące ulicami dziki są tam atrakcją turystyczną. Władze miasta wydały ulotkę zatytułowaną "Dzik jest dziki!". Można znaleźć w niej informację jak zachować się podczas spotkania ze zwierzęciem.
Eksperci przestrzegają, żeby ludzie nie zbliżali się do tych zwierząt, nie głaskali ich młodych oraz nie próbowali karmić ich z ręki. Nie powinno się także wykonywać gwałtownych ruchów, krzyczeć, hałasować oraz panikować. Najlepiej jest oddalić się w przeciwną stronę.
Szczególną ostrożność należy zachować przy spotkaniu lochy z młodymi, która może zaatakować stając w obronie miotu.
W ostatnich latach coraz więcej dzików można zaobserwować w okolicach zabudowań. Jest to efekt nie tylko łatwego dostępu do jedzenia, ale również odstrzałów sanitarnych prowadzonych w lasach. W ich wyniku zwierzęta te bezpieczniej czują się w miastach.
– W lasach czy na polach przybywa drapieżników, które polują na dziki. A takie na przykład wilki wciąż boją się wchodzić na osiedla mieszkaniowe – mówił dla portalu pomorska.pl Bogusław Chłąd.
Aby uniknąć spotkania z dzikami można zastosować na terenie swojej posesji specjalne środki zapachowe odstraszające te zwierzęta. Dobrym rozwiązaniem jest solidne ogrodzenie posesji oraz zabezpieczenie śmietników przed dostępem dzikich zwierząt.
- Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ
