Copy LinkXFacebookShare

Tir z 20 tonami ryby jechał pod prąd na A1. Kierowca chory na Covid-19

Ogromne zagrożenie powodował samochód ciężarowy z naczepą wypełnioną rybami, który jechał pod prąd A1. Kierowca ledwo trzymał się na nogach. Ale tym razem nie chodziło np. o alkohol, lecz o Covid-19.

Dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim (woj. pomorskie) otrzymał informację o tirze, który jedzie pod prąd autostradą w kierunku Gdyni i natychmiast wysłał tam patrol.


Ciężarówkę funkcjonariusze zastali przy punkcie poboru opłat. Od razu zauważyli, że kierowca – obywatel Rumunii – wygląda na chorego.

"Miał trudności z porozumiewaniem się i koordynacją ruchową. Nie potrafił wytłumaczyć, jak doszło do tego, że jechał niewłaściwą jezdnią. Mężczyzna nie był w stanie określić, gdzie się znajduje" – relacjonuje KPP w Pruszczu Gdańskim.

Stróże prawa przy zachowaniu środków ochrony osobistej wylegitymowali kierowcę, zbadali jego trzeźwość (był trzeźwy) i natychmiast wezwali na miejsce karetkę pogotowia. Zespół ratownictwa medycznego zbadał 58-latka i szybko okazało się, że jest chory na Covid-19.

"Został przetransportowany do szpitala w Gdańsku, a policjanci zajęli się zabezpieczeniem pojazdu wraz z ładunkiem. W naczepie-chłodni znajdowało się 20 ton ryby. Mundurowi nawiązali kontakt z przewoźnikiem i właścicielem towaru, informując ich o zdarzeniu i miejscu, do którego zostanie odholowany pojazd" – opisuje pruszczańska komenda.

Tir we współpracy z Wydziałem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Pruszczu Gdańskim został zabezpieczony na parkingu policyjnym na terenie miasta.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące