Copy LinkXFacebookShare

Opozycja chce ustawy odorowej i zmian w systemie produkcji żywności

Posłowie KO, Lewicy i Polski 2050 postulują transformację systemu produkcji żywności w zrównoważone rolnictwo, które będzie respektować prawa ludzi i zwierząt. Apelowali też o uchwalenie ustawy odorowej, określającej m.in., w jakiej odległości od domostw będą mogły znajdować się fermy.

Wywodząca się z Zielonych posłanka KO Małgorzata Tracz zwracała uwagę, że epidemia ptasiej grypy ma początek w złym planowaniu przestrzennym, która pozwoliła na tworzenie bomb ekologicznych i epidemiologicznych poprzez silną koncentrację ferm przemysłowych.

Wskazywała, że tylko w tym roku, do 13 maja stwierdzono 312 ognisk wysoce zjadliwej ptasiej grypy i padło 10 mln ptaków. Jak mówiła, szczególny problem jest w dwóch powiatach województwa mazowieckiego: mławskim i żuromińskim.

– W tych powiatach znajduje się 605 ferm przemysłowych, gdzie żyje od 75 do 80 mln ptaków. W momencie epidemii ptasiej grypy ptaki albo zakaża się, albo z powodów sanitarnych będą wybite. Ciężko wyobrazić sobie ubój tak wielkiej liczby ptaków, szczególnie w miejscach do tego nieprzystosowanych, gdy już teraz brakuje gazu do przeprowadzenia uboju, a także ludzi, którzy wynosiliby martwe zwierzęta z zakażonych ferm – dodała Tracz.

– Co natomiast postanowiły zrobić władze? Iść zgodnie z polityką "co z oczu, to z serca" i zakopać problem poprzez tworzenie ogromnych grzebowisk na miliony ptaków. Powstają w przypadkowych lokalizacjach, przy sprzeciwie mieszkańców i władz samorządowych, a także bez odpowiedniej zgody dotyczącej kwestii środowiskowych – wskazywała.


W ocenie posłanki KO tworzenie wielkich grzebowisk problemu nie rozwiąże. Rozwiązaniem – jak mówiła – będzie natomiast zaprzestanie koncentracji ferm przemysłowych.

– Fermy to również smród dla okolicznych mieszkańców – zwracała z kolei uwagę Hanna Gill-Piątek z Polski 2050. Wskazywała, że w Polsce wciąż nie ma ustawy odorowej.

– Projekt ustawy odorowej od dwóch kadencji leży w szufladzie ministerialnej. To jest straszne, że w Polsce nie dba się ani o zwierzęta, ani o mieszkańców, lekceważy się przepisy, a później mamy właśnie takie tragedie, z którymi nie wiadomo, co zrobić, co do których wojewoda zrzuca wszystko na samorządy i za które nikt nie chce w Polsce ponieść odpowiedzialności – oświadczyła posłanka.

Poseł KO Franciszek Sterczewski apelował do rządu o plan działania w sprawie epidemii ptasiej grypy, a także o ustawę odorową. – Rząd nie może chować głowy w piasek – dodał.

Jego zdaniem konieczne jest przeprowadzenie prawdziwej transformacji przemysłu produkcji mięsa w zrównoważone rolnictwo, które będzie respektować i prawa zwierząt, i prawa ludzi.

Zdaniem posła Lewicy Adriana Zandberga czas skończyć z absurdalnym systemem produkcji żywności w Polsce.

– Musimy skończyć z sytuacją, w której dopuszczamy do tego, że nadmierna koncentracja przemysłowych ferm kończy się tragedią – zwierzaków i ludzi, którzy tam pracują i żyją. To jest niezrównoważony sposób organizowania produkcji rolnej, który musimy zmienić. To pole do popisu dla ponadpartyjnej koalicji w polskim parlamencie – dodał.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!