Copy LinkXFacebookShare

Krowa w kanale… dla pojazdów. Potrzebne były trociny i siano

Perypetii z krowami w potrzaskach ciąg dalszy. Jedna utknęła w kanale, ale nie wodnym – co jeszcze można by zrozumieć – lecz dla pojazdów. Inne zwierzę nie mogło wydostać się z rowu melioracyjnego.

Komenda Powiatowa PSP w Myślenicach (woj. małopolskie) otrzymała zgłoszenie, że w miejscowości Głogoczów do kanału samochodowego wpadła krowa. Ze względu na rozmiary, zaklinowała się wewnątrz obiektu, a gospodarze nie mogli jej pomóc w wydostaniu się z opresji.

– Po dotarciu na miejsce strażacy przystąpili do działania wraz z właścicielami oraz ich sąsiadami, ale z powodu braku miejsca w garażu nie używano specjalistycznego sprzętu, wykorzystując przede wszystkim siłę mięśni. Korzystając z lin i pasów, uczestnicy akcji unosili krowę, jednocześnie wypełniając kanał workami z trocinami, drobnymi gałęziami iglastymi oraz sianem. Finał był pozytywny. Krowa została wyciągnięta i przebadana przez lekarza weterynarii, który nie stwierdził poważnych obrażeń – relacjonuje bryg. Roman Ajchler, oficer prasowy KP PSP w Myślenicach.

Akcja trwała ok. 3 godzin, a brały w niej udział zastępy JRG Myślenice i OSP Głogoczów.

Pożarnicy ruszyli także na pomoc krowie topiącej się w rowie melioracyjnym w miejscowości Chojniki koło Nowego Tomyśla (woj. wielkopolskie). Gdy dotarli na miejsce, ponad wodę wystawał tylko łeb zwierzęcia.

Strażacy podkopali skarpę, podwiązali "poszkodowaną" dwoma linami i wyciągnęli z rowu. – Krowa nie wymagała pomocy weterynaryjnej. Przekazano ją właścicielowi – podsumowuje kpt. Damian Żukrowski, oficer prasowy nowotomyskiej KP PSP.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!