Copy LinkXFacebookShare

Mają strategię rozwoju sektora wieprzowego

Głównymi problemami krajowej branży jest rozdrobnienie produkcji, mała podaż prosiąt oraz ograniczenie budowy nowych chlewni. Zdaniem ekspertów większa koncentracja i specjalizacja produkcji świń wymaga również większej wiedzy i doświadczenia.
 
Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG przedstawił propozycje dla zespołu do spraw opracowania strategii rozwoju sektora wieprzowiny i przetwórstwa mięsnego przy Ministerstwie Rolnictwa. 
 
Eksperci wskazują, że jednym z problemów branży jest duże rozdrobnienie produkcji. W efekcie uzyskany surowiec jest mocno zróżnicowany i mniej przydatny do produkcji wyrównanych partii produktów wieprzowych. Ogranicza to standaryzację produkcji, podnosi koszty produkcji i skupu żywca. 
 
Aby temu przeciwdziałać rozpoczęto import prosiąt do Polski głównie z Danii i z Holandii. Wiele zakładów przetwórczych sprowadza również duże partie półtusz według jednolitego standardu, aby sprostać oczekiwaniom rynku.
 
Do Polski trafia rocznie około 700 tys. ton mięsa wieprzowego, a od  2008 r. narasta import prosiąt, głównie z Danii. Obecnie jego skala stanowi niemal 30% rocznego uboju. 
 
Eksperci wyliczają, że wyprodukowanie ponad 6,2 mln prosiąt w ciągu roku wymaga 200 tys. macior. Istotną kwestią jest wielkość ferm, na których dodatkowe lochy miałyby produkować prosięta w kraju. 
 
Czesto krajowi producenci decydują się na budowę obiektów przeznaczonych dla 1 tys. tuczników. Do jednorazowego zasiedlenia takiego budynku prosiętami z jednego źródła potrzebna jest ferma mateczna o wielkości minimum 500 loch jeżeli produkuje ona w systemie 3-tygodniowym. W systemie tygodniowym jest wymagana wielkość powyżej 2000 macior. 
 
Jednak w kraju mamy niewiele takich ferm. Budowę nowych obiektów blokuje niepewność związana z rozprzestrzeniającym się w Polsce wirusem ASF. Hodowcy zmagają się również z barierami administracyjno-prawnymi oraz sprzeciwem społeczności lokalnych. 
 
Tak więc głównym źródłem prosiąt staje się Danii i Holandii. Jednak dla Polski eksport żywych zwierząt to główny czynnik ryzyka. Wprowadzenie ograniczeń administracyjnych związanych np. z ASF może szybko doprowadzić do pozbawiony znaczącej ilości surowca.
 
POLPIG podkreślił w swoim opracowaniu, że większa koncentracja i specjalizacja produkcji świń wymaga większej wiedzy i doświadczenia. W Polsce, ze względu na rozdrobnienie produkcji, transfer technologii i wiedzy jest utrudniony. 
 
Co prawda w kraju istnieją duże fermy produkcyjne, w których pracownicy regularnie przechodzą szkolenia i mając do dyspozycji najlepszych fachowców. Jednak na rynku funkcjonuje jeszcze wielu drobnych producentów świń, którzy osiągają znacznie słabsze wyniki. 
 
Aby branża rozwijała się prężnie potrzebni są młodzi i wykształceni ludzie. Tymczasem problemem sektora są braki kadrowe. 
 
Niższy standard życia na wsi sprawia, że coraz więcej młodych ludzi wyjeżdża do miast lub emigruje do innych krajów unijnych. W rezultacie populacja rolników starzeje się, a brak młodych ludzi otwartych na nowe wyzwania blokuje rozwój branży. 
 

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców